Marketing i Biznes Biznes Emocje są bardzo ważną sferą naszego życia. Ja nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez empatii, to jest obligo – Łukasz Bis [internetbeta]

Emocje są bardzo ważną sferą naszego życia. Ja nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez empatii, to jest obligo – Łukasz Bis [internetbeta]

Emocje są bardzo ważną sferą naszego życia. Ja nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez empatii, to jest obligo – Łukasz Bis [internetbeta]
Po twoim doświadczeniu widzę, że uwielbiasz działać. Czy mógłbyś w skrócie opisać czym zajmujesz się na co dzień? Jakie są główne różnice pomiędzy pracą na uczelni a pracą dla prywatnej organizacji? Jaka była Twoja kluczowa decyzja, bądź kluczowe decyzje w ciągu ostatnich 12 miesięcy? Co było największym wyzwaniem technologicznym którego doświadczyłeś podczas swojej pracy? W jaki sposób udaje Ci się zachowywać work-life balance? Jak wyznaczać w firmie granice między koleżeństwem, ale jednak „jestem Twoim przełożonym” Jakie byłyby dziś Twoje pierwsze kroki w biznesie, gdybyś musiał zacząć wszystko od nowa? W jaki sposób dbasz o swój personal branding, czy przedsiębiorca powinien aktywnie budować swój personal branding? Czy w biznesie jest miejsce na emocje? Co Cię motywuje biznesowo aby stawać się coraz lepszym?

Nieformalne spotkanie dla przedsiębiorców

Sprawdź Founders Beer!

 

  1. Po twoim doświadczeniu widzę, że uwielbiasz działać. Czy mógłbyś w skrócie opisać czym zajmujesz się na co dzień?

Haha, no tak. Wokół mojej osoby dzieje się sporo, a właściwie sam sprawiam, że tego spokoju jest mało. Przede wszystkim – i to będę zawsze podkreślał – jestem wykładowcą akademickim. Od 14 lat związany z Wyższą Szkołą Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Szkołą, która mnie w pewien sposób ukształtowała – bo tutaj też studiowałem. Uwielbiam pracę ze studentami, dlatego cieszę się, że mogę realizować tą rolę społeczną. Poza tym organizuję jedną z ważniejszych (już się nie boję tak mówić) w Polsce Konferencję o Internecie – InternetBeta. Dodatkowo – współpracuję z Miastem Rzeszów, Rzeszowską Agencją Rozwoju Regionalnego, Województwem Podkarpackim i wieloma przedsiębiorcami – starając się budować i rozwijać dobry klimat do współpracy. Prywatnie – mąż i ojciec (trzech chłopców), pokrętny pszczelarz.

  1. Jakie są główne różnice pomiędzy pracą na uczelni a pracą dla prywatnej organizacji?

Nie wiem 😀 Bo w prywatnej organizacji nie pracowałem na pełnym etacie. Uczelnia daje pewną swobodę i możliwości – nie jest to praca łatwa. Pewnie większość myśli, że 3 miesięczne wakacje, chodzenie tylko na zajęcia to jest to z czym spotykamy się na co dzień. Ale nie – często pracuję 6/7 lub nawet 7/7 dni. Oczywiście nie codziennie po 8h. Ale praca ta ma inny po prostu charakter – jest bardziej elastyczna. A z drugiej strony – harmonogram zajęć mocno mnie wiąże, bo zajęcia trzeba zrealizować. Jakbym miał wyliczyć, to na pewno są to: 1. Organizacja czasu pracy, 2. Charakter tej pracy, 3. Często – większa odpowiedzialność (w końcu wpływamy na kariery młodych ludzi).

  1. Jaka była Twoja kluczowa decyzja, bądź kluczowe decyzje w ciągu ostatnich 12 miesięcy? 

Oj. Nie wiem czy jestem w stanie tutaj coś takiego konkretnego wymienić. Mam jedną taką wewnętrzną decyzję, którą musiałem podjąć mimo, że nie była do końca zgodna z moim nastawieniem do życia i tego co robię. Określiłbym to mianem „musiałem podjąć decyzję o pogodzeniu się z rzeczywistością”. Bo jednak nie na wszystko mamy wpływ – i czasem trzeba być pokornym. Dociekliwi pewnie połączą kropki i wpadną na to, czego ta decyzja mogła dotyczyć.

  1. Co było największym wyzwaniem technologicznym którego doświadczyłeś podczas swojej pracy?

Kolejne trudne pytanie. Wiesz co – ja na co dzień pracuję z technologią. Czasem to nawet nie próbuję jej zrozumieć, tylko zakładam, że ona mi pomoże, a ktoś, kto ją zna, stanie na wysokości zadania i będzie działać.

  1. W jaki sposób udaje Ci się zachowywać work-life balance?

To jest proste. Nie udaje się! Proste i smutne zarazem. Od 14 lat jestem pracoholikiem. Moja żona wie to najlepiej. Więc o pracy myślę dużo. Może przez pandemię trochę zluzowałem, ale jednak. Kluczem jest tutaj jedno – jak już odpoczywasz, to odpoczywaj. Telefon wycisz i schowaj (i na niego nie patrz), komputer najlepiej zostawić w domu (a nie brać na urlop). Często okazuje się, że jak ktoś poczeka 2-3 dni na odpowiedź, to przeżyje. A jak jesteś gdzieś dłużej – to wystarczy zwrotka na mailu – ludzie to naprawdę szanują. (Kiedyś nawet mi się dostało od znajomego, jak mu odpisałem – biznesowo – z urlopu…. Powiedział, że czeka na tego maila po moim powrocie – i takich ludzi to ja szanuję!)

  1. Jak wyznaczać w firmie granice między koleżeństwem, ale jednak „jestem Twoim przełożonym”

Jak odpowiadałem za zespół (bo teraz mam mocno zredukowany), to tą granicę mieliśmy rozmytą. A jednak hierarchia była i nie było z tym problemu. Czyli po prostu jakoś naturalnie potrafię ułożyć te relacje. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe – bo nie z każdym też jestem kolegą 😊

  1. Jakie byłyby dziś Twoje pierwsze kroki w biznesie, gdybyś musiał zacząć wszystko od nowa?

W zasadzie ma pewien startup – więc też zaczynam. No ale może nie jest to od nowa 😉 Na pewno dużo bym czerpał wiedzy od innych – teraz jest duża łatwość wymainy wiedzy – YT, LinkedIn, konferencje – kiedyś to było dużo trudniejsze. Nie bałbym się ludzi – kiedyś się bałem. I przede wszystkim determinacja! 

 

  1. W jaki sposób dbasz o swój personal branding, czy przedsiębiorca powinien aktywnie budować swój personal branding?

Zdecydowanie powinien. Jak ja dbam o swój? Przede wszystkim dbam o kontent, który idzie na moje SoMe – nie publikuję tam informacji osobistych (niezawodowych). Właściwie zrezygnowałem z Insta i Facebook. LinkedIn mi wystarcza. Warto publikować cyklicznie i konkretnie – ja jeszcze do tego nie dorosłem, ale moja sieć kontaktów i tak ładnie rośnie – dzięki realizowanym przeze mnie wydarzeniom.

  1. Czy w biznesie jest miejsce na emocje?

Oczywiście. Emocje są bardzo ważną sferą naszego życia. Ja nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez empatii – to jest obligo. I nie chodzi mi o to, że jak kogoś lubimy to coś tam, a jak nie, to inaczej go traktować. Ale chodzi o całościowe odniesienie – i postrzeganie – czy to projektując produkty, usługi, czy myśląc o jakości obsługi klienta. Zawsze warto pamiętać, że po drugiej stronie biznesu jest człowiek. Ja zresztą zwykle mówię, że ja nie pracuję na zasadzie B2B, ale zawsze H2H – człowiek do człowieka – nawet jak rozmawiamy o dużej korporacyjnej współpracy.

  1. Co Cię motywuje biznesowo aby stawać się coraz lepszym?

Bardziej inspiruje! – inni. Ich sukcesy, umiejętność radzenia sobie ze stresem czy problemami. Po prostu do bycia lepszym inspirują mnie otaczający ludzie!

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl