Dobry zwyczaj – pożyczaj! Carsharing zalał Warszawę

03.10.2017 AUTOR: Marta Wujek

Dobry zwyczaj nie pożyczaj – brzmi znane wszystkim powiedzenie. Jednak w ostatnim czasie na warszawskim rynku powstają, jak grzyby po deszczu, usługi car- i scootersharingowe. Pożyczanie stało się modne! Dzięki takim firmom jak Traficar, czy Blinkee możemy korzystać ze wszystkich przywilejów posiadania pojazdu w dużym mieście – bez niedogodności z tym związanych.


Kupując samochód lub skuter – po pierwsze musimy na początku wydać większą sumę. Po drugie, podczas użytkowania musimy pokrywać koszty związane z utrzymaniem, konserwacją, ubezpieczeniem i przeglądami naszego pojazdu. Nie mówiąc o parkowaniu/garażowaniu i przechowywaniu skutera w okresie zimowym. Car sharing wszystkie te minusy bierze na siebie, a to co pozostaje po naszej stronie, to jedynie radość z jazdy.

Wynajmując czy kupując mieszkanie nie mamy zwykle wystarczającej liczby miejsc parkingowych. Koszty serwisów, ubezpieczeń i innych opłat w zestawieniu z rzeczywistą potrzebą korzystania z własnego samochodu zaczynają być częściej poddawane głębszej analizie. Jeżeli do tego dodamy dobrze rozwinięty transport zbiorowy na terenie miasta to może się okazać, że drugi czy nawet pierwszy samochód w rodzinie nie będzie nam po prostu niezbędny, a samochód carsharingowy stanie się kolejnym elementem transportu miejskiego

Konrad Karpiński, Kierownik Produktu w firmie Traficar.

Zaczęło się od rowerów

Warszawiacy samą idee wypożyczania pojazdów poznali na przykładzie Veturilo, miejskiej wypożyczalni rowerów miejskich, która z sukcesem działa od 1 sierpnia 2012 roku. Liczby mówią same za siebie: do chwili obecnej na terenie Warszawy powstały 344 stacje z rowerami, w systemie zarejestrowało się ponad 550 tysięcy użytkowników, którzy w sumie wypożyczali rowery już blisko 12 milionów razy! Firma nie osiada na laurach i cały czas wprowadza nowości. Pod koniec września tego roku wprowadzili również rowery elektryczne.

Jestem pewny, że w ciągu najbliższych lat nasze podejście do posiadania rzeczy bardzo się zmieni i chcemy jako Blinkee w tej rewolucji uczestniczyć. Jeśli uda nam się ją aktywnie współtworzyć, będziemy jeszcze bardziej zadowoleni. 

Widząc sukces Veturilo i podpatrując rozwiązania, wprowadzane w większych miastach Europy, władze miasta Warszawy postanowiły wprowadzić do Stolicy carsharing. Pomysł dawał nadzieję, na rozładowanie ilości prywatnych aut w mieście. Niestety przetarg i negocjacje trwają już kilka lat, a miejskiego rozwiązania jak nie było, tak nie ma.

Na głównej stronie Zarządu Dróg Miejskich możemy przeczytać artykuł z 01.02.2017, w którym władze informują o rozpoczęciu negocjacji z firmami, które ubiegają się o koncesję na prowadzenie miejskiego carssheringu (tu go znajdziecie). Spółki, które się o to starają to: Express Sp. zo.o. Sp.k., CityShar Sp.zo.o., PANEK S.A., Arriva Polska Sp.zo.o., Egis Road Operation Polska Sp.zo.o., 4Mobility S.A., Enigma Systemy Ochrony Informacji Sp.zo.o., Zipcar International Holdings Limited, car2go Europe GmbH, Labville Investments Sp.zo.o., Eurorent Sp z o.o.

Niektóre z firm, które z tych firm postanowiły, że nie będą dłużej czekać i wzięły sprawy w swoje ręce. I tak mapa Stolicy zaczęła wypełniać się pojazdami na minuty.

Wysyp firm car-sharinowych, który obserwujemy na polskim rynku wynika z rozwoju cywilizacyjnego i zmian społecznych, jakie następują wraz z nim. Żyjemy w pędzie i szybko chcemy mieć dostęp do potrzebnych nam dóbr. Jeśli dodamy do tego ograniczoną przestrzeń, w której funkcjonujemy – myślę tu o mieszkaniach w blokach, wąskich ulicach bez możliwości parkowania – to współdzielenie pojazdów (skuterów, samochodowych) jest świetnym rozwiązaniem – dodaje Marcin Maliszewski, współtwórca Blinkee – pierwszej w Polsce sieci skuterów elektrycznych.

4 Mobility

Pierwszą usługę carsharingową uruchomiła w Warszawie firma 4Mobility pod koniec 2016 roku. Oferta skierowana jest zarówno do osób prywatnych, jak i dla klientów biznesowych. Aby wynająć samochód trzeba zarejestrować się w systemie i zweryfikować swoje prawo jazdy. Płatności dokonuje się za pośrednictwem PayU, a cały proces rejestracji, uruchomienia i oddania samochodu odbywa się za pośrednictwem aplikacji na smartfona.

Samochód można wypożyczyć i oddać w specjalnych strefach 4Mobility, lub w oznaczonej strefie na terenie Śródmieścia. Co ważne, parkowanie w warszawskiej Strefie Płatnego Parkowania jest dla samochodów 4Mobility bezpłatne. Samochody, które można wypożyczyć są dostępne w 3 klasach: C Standard (MINI One D), C Premium (BMW 118i) i D Premium (BMW 318i). Ceny wahają się od 55 groszy za minutę i 159 złotych za dobę, do 75 groszy  za minutę i 259 złotych za dobę (w zależności od klasy samochodu).

Pomysł wypalił, a z roku na rok ilość użytkowników rośnie. Tylko w drugim kwartale 2017 roku spółka wygenerowała przychody ze sprzedaży na poziomie 380,1 tys. złotych (w pierwszym kwartale 2017 – 263,0 tys. złotych, w czwartym kwartale 2016 – 161 tys. złotych, a w trzecim kwartale 2016 – 16 tys. złotych). Nic więc dziwnego, że kolejne firmy zaczęły się interesować carshariniem – skoro pierwsze szlaki zostały już przetarte, a efekty są zaskakująco dobre.

Rejestracja: aplikacja 4 Mobility (iOS i Android) lub przez stronę www. Konieczne wysłanie zdjęcia lub skanu prawa jazdy.

Traficar

Kolejnym carsharingiem w Warszawie jest Traficar, który z flotą 300 samochodów ruszył 1 czerwca 2017 roku. Obecnie samochody można wypożyczyć w 15 dzielnicach Warszawy (Śródmieście, Żoliborz, Wola, Ochota, Mokotów, Praga Północ i Praga Południe, Ursynów, część Okęcia i Białołęki, Ursus, Włochy, Bielany, Bemowo i Wilanów).

Do naszej dyspozycji mamy samochody marki Renault Clio w benzynie, spełniające restrykcyjną normę Euro 6 – europejski standard w zakresie emisji spalin. Podobnie jak w przypadku 4Mobility cały proces wypożyczenia samochodu jest bezgotówkowy, a wszystko można zrobić za pośrednictwem smartfona.

Carsharing
mat. pras.

– Carsharing i carpooling nie tylko pozwala na optymalizację kosztową domowego czy firmowego budżetu, nie tylko pomaga uwolnić przestrzeń miejską i wpłynąć na poprawę powietrza w miastach, ale przede wszystkim są zgodne ze współczesną ideą: lepiej współdzielić niż posiadać.  Życie w dużym mieście, częste przemieszczanie się i poświecenie się ważnym dla człowieka celom powoduje, że samochód współdzielony wydaje się być coraz częściej racjonalnym wyborem – dodaje Konrad Karpiński.

Wprowadzonym przez Traficar udogodnieniem jest fakt, że samochód można pozostawić w dowolnym miejscu w obrębie mapy. Nie trzeba więc szukać określonego punku. Cennik za to jest trochę bardziej skomplikowany, ponieważ obejmuje koszt przejazdu za kilometr (80 groszy) oraz za minutę (50 groszy), dodatkowo płaci się za postój (10 groszy za minutę). We wrześniu tego roku Traficar wprowadził w Krakowie nowe rozwiązanie (pierwsze w Polsce). We współpracy z IKEA, wprowadził 6 dostawczych samochodów Renault Kangoo, które można wypożyczyć bezpośrednio pod sklepem. Ceny w tym przypadku są takie same, z jedną różnicą: samochód należy odstawić pod sklep. Warszawa czeka na takie rozwiązanie.

Rejestracja: aplikacja Traficar (iOS i Android) lub przez stronę www. Konieczne wysłanie zdjęcia lub skanu prawa jazdy.

Panek

Carsharing Panek oferuje swoje usługi w całym kraju. Do dyspozycji klientów jest ponad 60 punktów, w których można wypożyczyć samochód, a 15 z nich zlokalizowanych jest na lotniskach. W samej Warszawie mamy do dyspozycji 300 samochodów hybrydowych marki Toyota Yaris w automacie. Firma chwali się 30 tys. klientów rocznie, którzy w ciągu roku pokonują 85 razy odległość na księżyc i z powrotem, czyli 65 milionów kilometrów! Podobnie jak w Traficarze, zapłacimy tu za kilometry (50 groszy za każdy rozpoczęty kilometr) i za minuty (50 groszy), przy czym pierwsze dwie minuty są darmowe, to czas na przygotowanie się do jazdy. Poza tym zapłacimy za postój (10 groszy za minutę).

Rejstracja: aplikacja Panek CarSharing (iOS i Android) lub przez stronę www. Konieczne podanie danych z prawa jazdy i weryfikacja tożsamości za pośrednictwem przelewu na 1 złotych lub bezpośrednio w biurze.

Idea pożyczania dotyczy jednak nie tylko rowerów i samochodów. W marcu tego roku pojawiły się również pierwsze skutery na minuty. To prawdziwa gratka dla miłośników jednośladów, a poza tym doskonała alternatywa dla carsheringu – skuterem możemy sprawnie ominąć korek, największy problem dużych miast.

Blinkee

Pierwszą firmą, która wprowadziła na stołeczne ulice sieć skuterów elektrycznych, jest Blinkee. Innowacyjne jest tu zastosowanie elektrycznego skutera na wynajem, oraz fakt, że całe oprogramowanie i urządzenia elektroniczne w skuterach są autorskie. Rozwiązanie zostało wprowadzone w marcu tego roku, a do tej pory ma w samej Warszawie ponad 10 tys. użytkowników, około 55 tys. wypożyczeń, a na licznikach Blinkee stuknęło ponad 105 tys. kilometrów. Dla założycieli firmy ważna jest ekologia, co często podkreślają w wywiadach. Ich sukcesem jest zaoszczędzenie emisji CO2 w tym sezonie o ponad 120 ton! (Dane dotyczą samej Warszawy, Blinkee w ciągu tego roku weszło również do Poznania i Trójmiasta).

Carsharing
mat.pras.

Podobnie jak w przypadku samochodów, skutery wypożyczamy za pośrednictwem aplikacji. Skuter możemy zostawić w dowolnym miejscu w obrębie strefy, mapa tej strefy widoczna jest w aplikacji. W skuterze znajdziemy kask (skutery z dwoma kaskami, oznaczone są specjalna ikonką na mapie) i jednorazowe czepki. Są to skutery elektryczne, więc nasuwa się pytanie: jak i kiedy są ładowane? Każdego dnia po mieście jeździ serwis, który na miejscu, przy skuterze, w ciągu 15 minut, wymienia specjalne baterie.

Carsharing
mat. pras.

 

Koszt jazdy Blinkee to 50 groszy za minutę, przy czym nie więcej niż 69 złotych za cały dzień (po 100 minutach naliczanie opłaty blokuje się do godziny 00:00). Niedawno firma wprowadziła również kilka pakietów dla tych, którzy częściej wybierają Blinkee. Za 20 minut dziennie (czyli 10 godzin w miesiącu) zapłacimy 139 złotych, za 40 minut dziennie (20 godzin w miesiącu) 169 złotych, a za 60 minut dziennie (30 godzin w miesiącu) 199 złotych.

– Współdzielenie dóbr to jest już fakt i nie należy tego rozpatrywać w perspektywie mody, a raczej jako zmianę stylu życia. Pewnie nie przesadzę, jak powiem, że wszyscy cenimy mobilność i wygodę, a jeśli otrzymujemy te wartości w dobrej cenie – tym lepiej. Ponad 70% naszych Użytkowników korzysta z naszych usług regularnie. Z rozmów z nimi wiemy, że ważnymi argumentami są: dostępność skuterów, możliwość zostawiania ich w dowolnym miejscu, unikanie korków. Równie ważna jest ekologia i to, że są ciche. Chcemy poruszać się po mieście sprawnie, szybko ale również bezpiecznie nie tylko dla nas, ale również dla innych użytkowników ruchu. To nie jest moda. Nazwałbym to raczej filozofią korzystania z rzeczy i przestrzeni publicznej – komentuje Paweł Maliszewski.

Rejestracja: aplikacja Blinkee (iOS i Android) lub przez stronę www. Konieczne wysłanie zdjęcia prawa jazdy (osoby urodzone przed 1995 rokiem mogą jeździć na dowodzie osobistym) lub okazanie dokumentu w siedzibie firmy.

Jeden Ślad

Firmę, którą wyprzedziło Blinkee, jest firma Jeden Ślad, która zaraz po nich wprowadziła drugą sieć skuterów elektrycznych w Warszawie. Zasady bardzo podobne, wypożyczanie pojazdów jest bezgotówkowe, za pośrednictwem aplikacji. Skuter można zostawić w dowolnym miejscu w obrębie strefy. Użytkownicy mogą korzystać z usługi bez abonamentu, płacąc 69 groszy za minutę lub w opcji Scooter Freak (249 złotych za miesiąc do wykorzystania na jazdę za 10 groszy za minutę), lub opcji Miejskiej (39 złotych za miesiąc do wykorzystania na jazdę za 20 groszy za minutę. Są to ceny abonamentów w płatności rocznej, płacąc miesięcznie płacimy odpowiednio 349 złotych za miesiąc i 109 złotych za miesiąc.

Rejestracja: aplikacja Jeden Ślad skutery elektryczne (iOS i Android) lub przez stronę www. Konieczne wysłanie zdjęcia prawa jazdy (osoby urodzone przed 1995 rokiem mogą jeździć na dowodzie osobistym) lub okazanie dokumentu w siedzibie firmy. Scroot Kolejnym scootersharingiem w Stolicy jest Scroot. Firma wprowadziła na warszawskie ulice zwykłe skutery o pojemności 125 ccm. Alternatywa dla tych, do których nie przemawiają elektryczne pojazdy. Aby móc wypożyczyć skuter Scroot trzeba mieć ukończone 21 lat, posiadać prawo jazdy kategorii B oraz posiadać doświadczenie w prowadzeniu jednośladów. mat. pras.Carsharing

Rejestracja: aplikacja Scroot skutery elektryczne (iOS i Android) lub przez stronę www. Konieczność przesłania skanu prawa jazdy kategorii B.

Skutery górują nad samochodami z tego względu, że można parkować je na chodnikach i są one zwolnione z opłat parkingowych. Poza tym skuterem ominiemy korki. Z drugiej strony nie każdy jest przekonany do jednośladów i nie pojeździmy nimi w deszczu czy zimą. Tak czy siak oferta usług carsheringowych bardzo mocno została rozbudowana w ostatnim czasie, więc można powiedzieć, że każdy znajdzie dla siebie odpowiednie rozwiązanie.

– Badania wskazują, że carsharing jest tańszy dla wszystkich osób, które rocznie przejeżdżają średnio poniżej 10 tysięcy kilometrów. Oczywiście to zależy od marki samochodu – szacuje się, że w przypadku małego samochodu miejskiego ta liczba wynosi ok. ośmiu tysięcy kilometrów, ale już dla samochodu średniej klasy opłacalny przebieg rośnie nawet do 15 tysięcy kilometrów – komentuje Konrad Karpiński.

Do niedawna posiadanie było oznaką majętności i statusu. Teraz, jak widać, będzie się to zmieniać. Polacy coraz bardziej cenią sobie wygodę i nie przywiązują się tak mocno do przedmiotów. Kto wie, może kolejne lata przyniosą nam nowe przedrostki przed słowem sharing…

 

Polecane artykuły

Zapisz się do naszego newslettera

Wyślij mi newsletter (Możesz się wypisać w każdej chwili).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

email marketing powered by FreshMail