Agencja czy freelancer? Jakiego wyboru dokonać?

20.06.2016 AUTOR: REDAKCJA

Wiele firm decyduje się zlecać na zewnątrz część zadań związanych z marketingiem, reklamą i brandingiem. Planując kampanię reklamową lub szukając wykonawców materiałów marketingowych, często stają przed dylematem: zatrudnić agencję czy freelancera? Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety, które warto przeanalizować przed podjęciem decyzji.

Kiedy warto wybrać agencję?

Agencja jest oczywistym wyborem, jeżeli planujemy rozbudowaną kampanię z wykorzystaniem wielu kanałów komunikacji. Po pierwsze ma odpowiednią kadrę, aby sprostać tego typu zamówieniom (co 2/3/4 głowy, to nie jedna), po drugie ma wiele kontaktów na rynku (stworzenie filmu reklamowego lub banerów nie jest dla niej żadnym problemem). Agencja gwarantuje też ciągłość prac, szczególnie przy długofalowych zleceniach. Nad określoną kampanią pracuje grupa ludzi, więc choroba lub odejście jednego z jej członków nie powoduje wstrzymania prac. Tego typu zespołom łatwiej również wygenerować kreatywne (i różne!) pomysły dzięki odmiennym doświadczeniom, jakie mają ich członkowie.

Praca zbiorowa to z jednej strony zaleta, ale z drugiej także wada – nigdy nie wiadomo, kto znajdzie się w grupie obsługującej danego klienta. Może się okazać, że projekty z portfolio agencji, które podobają się klientowi, tworzyły osoby już tam niepracujące, a obecni pracownicy mają całkiem inne pomysły i kompetencje…

Jednak największą wadą wyboru agencji jest cena usług. Wiadomo, że praca grupy specjalistów z różnych dziedzin generuje określone koszty. Jednak duża część kwoty do zapłacenia (będącej realną barierą dla niejednej firmy) to koszty organizacyjne, administracyjne i zarządcze. Nie ma się co oszukiwać – za wszystkie spotkania, burze mózgów oraz projekty kampanii płaci klient. Drugim problemem jest czas realizacji zlecenia. Zazwyczaj efekt finalny poprzedza wiele spotkań, briefów, szkiców i pomysłów. Przy długofalowych kampaniach nie jest to kłopotliwe, ale jeśli potrzebujemy szybkiej reakcji, współpraca z agencją może nie być odpowiednim rozwiązaniem.

Kiedy warto wybrać freelancera?

Podstawową trudnością w pracy z freelancerem może być… jego wybór. W dużym uproszczeniu – rynek dzieli się na osoby zawodowo zajmujące się daną dziedziną oraz na studentów dorabiających sobie w wolnym czasie. Profesjonaliści dbają o klienta (i jakość świadczonych usług), bo od tego zależy ich wizerunek i miejsce na rynku. Jeżeli jednak wybór padnie na kogoś z drugiej grupy, wówczas trzeba liczyć na odrobinę szczęścia.

Tym, co często przeważa szalę na rzecz freelancera, jest cena i termin wykonania zlecenia. Osoba pracująca na własny rachunek nie ponosi wielu kosztów (m.in. wynajęcia biura). Bardzo często do pracy wystarcza jej komputer i dostęp do Internetu w darmowych centrach coworkingowych. Dlatego też jej usługi są znacznie tańsze niż praca agencji.

Myli się jednak ten, kto uważa, że za niższą ceną idzie gorsza jakość. Osoby pracujące „na swoim” często mają bogate doświadczenia agencyjne: kiedyś pracowały na etacie, by dojrzeć w pewnym momencie do założenia własnej działalności. Co więcej, duża część agencji współpracuje ze stałą grupą wolnych strzelców przy realizacji prac (podzleca im wykonanie niektórych części zamówienia). Zamawiając coś u freelancera z solidnym portfolio, można więc liczyć na jakość podobną do tej, jaką dostaniemy w agencji.

Do zalet zlecania pracy freelancerom należy z pewnością elastyczność współpracy. Wolny strzelec sam podejmuje decyzje i sam organizuje swój grafik, dzięki czemu często jest w stanie wykonać zlecenia „na wczoraj”. Dodatkowo, powierzając coś freelancerowi, mamy właściwie pewność, że pracę wykona osoba, która otrzymała zlecenie. To mogą być kwestie istotne np. w przypadku copywritingu (gdy chcemy otrzymać teksty pisane określonym stylem) lub tworzenia stron www (cenne jest dla nas wyczucie, smak i jakość kodowania, jaką zapewnia konkretna osoba).

Największą wadą współpracy z wolnymi strzelcami jest natomiast brak pewności wykonania zlecenia. Większość freelancerów pracuje na własny rachunek, co oznacza, że w przypadku jakichkolwiek perypetii życiowych (takich jak choroba, czy wypadek) nie ma ich kto zastąpić. Dla klienta to duży problem: nie dość, że zlecenie nie zostanie wykonane, to jeszcze jego realizacja odwlecze się o kolejne kilka dni. To także problem przy dużych lub rozbudowanych zleceniach – freelancer pracujący samodzielnie może nie dać sobie z nimi rady. Drugim istotnym mankamentem jest to, że część wolnych strzelców nie odprowadza VAT-u, a to oznacza brak faktury VAT za wykonanie usługi.

Agata Motyl-Adamczyk

Czytaj również:

PR DLA FREELANCERA

Do góry!

Polecane artykuły

Zapisz się do naszego newslettera

Wyślij mi newsletter (Możesz się wypisać w każdej chwili).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

email marketing powered by FreshMail