10 (nie zawsze oczywistych) startupów dla singli

24.11.2016 AUTOR: Dominika Masna-Wróbel

W Polsce żyje około 7 milionów singli i tylko 4% z nich deklaruje zadowolenie ze swojego statusu. Oznacza to, że pozostałe 96% uważa życie w pojedynkę za stan tymczasowy. Tymczasem tradycyjne portale randkowe, które powstały 20 lat nie spełniają oczekiwań coraz lepiej obeznanych w cyfrowym świecie użytkowników. Dlatego pojawiają się nowe rozwiązania korzystające z cyfrowych udogodnień i autorskich rozwiązań startupów. Dzięki temu poszukiwanie drugiej połówki, partnera na całe życie lub na pójście do kina nigdy nie było tak proste. Jak zatem flirtować? Poznajcie startupy dla singli.

Po pierwsze – Tinder

Jeśli dla singli i jeśli startup – nie można zacząć od niczego innego, ani tym bardziej pominąć najbardziej popularnej aplikacji do flirtowania, dostępnej w 24 językach. Banalnie prosta w obsłudze apka jest połączona z Facebookiem. Po wpisaniu kilku słów o sobie Tinder pobiera informacje o tym, co lubimy, co lajkujemy i dopasowuje potencjalnych kandydatów. Jak szukać interesującego partnera?  Na ekranie smartfona  wyświetlają się zdjęcia, które przewija się aby znaleźć kogoś, kto się spodoba (na zasadzie hot or not). Ta opcja jest bezpłatna. Za powrót do któregokolwiek odrzuconego profilu trzeba już zapłacić. I na tym Tinder zarabia. Zdaje się, że nie mało.

Po drugie – pytanie czy wyzwanie?

Elimidate to zdobywca głównej nagrody na London Startup Weekend 2012. Elimi dostarcza nam możliwości zagrania w coś bliskiego popularnemu „pytanie czy wyzwanie”. Prosta w użyciu i czytelna aplikacja wymaga dodania do swojego profilu trzech pytań. Aby ktoś, kogo zainteresuje nasz profil mógł się z nami skontaktować, musi najpierw na jedno z nich odpowiedzieć. Przypomina to zabawną grę, wprowadza też interakcje między użytkownikami, dzięki czemu flirt jest bardziej naturalny i łatwiejszy. Aktualnie aplikacja jest dostępna na Androida i iOS. Zyskuje ona coraz większą popularność wśród użytkowników nie tylko w Polsce – jej anglojęzyczna wersja również cieszy się zainteresowaniem.

Startupy dla singli: Znudzeni czatowaniem? Więc po trzecie – wylosuj i umów się!

Jeśli ktokolwiek myślał, że wirtualny świat flirtu niczym go już nie zaskoczy – niech wejdzie na peoplefunmet.pl. Ten serwis istnieje w sieci wyłącznie po to, byśmy mogli umówić się… w realu, na przykład w pobliskiej kawiarni. Autorzy tego projektu kierują go do wszystkich, którzy są znudzeni czatami, aplikacjami do wirtualnego flirtowania. Twierdzą, że czas na randkowanie przy kawie, poznawanie ludzi w łatwy sposób w realu a nie przed ekranem smartfona czy komputera. Jak do tego zachęcają? Na platformie People meet fun losujemy spotkanie z nową osobą w wybranej okolicy. A potem? To już zależy od randkowiczów! Autorzy tego pomysłu mają zakusy na globalny rynek. Na razie można się zalogować do serwisu za pomocą Facebooka, co na pewno zachęca potencjalnych użytkowników.

Po czwarte: specjalizacja

Specjalizacja? Czyli co? Na przykład portal dla homoseksualnych i biseksualnych kobiet. W Polsce mieszka około miliona kobiet deklarujących przynależność do środowiska LGTB. I to dla nich powstało Lesgo – połączenie serwisu społecznościowego z portalem randkowym. Lesgo działa od maja 2016 roku, a jego twórczynie planują ekspansję na rynki europejskie i światowe. Trudno się temu dziwić, skoro mówi się, że w Europie żyje nawet 18 milionów kobiet homoseksualnych i biseksualnych, a na świecie na liczba sięga 350 milionów. Pomysł i realizacja są godne śledzenia – twórczynie podkreślają, że w Polsce brakowało miejsca, gdzie kobiety ukierunkowane na kobiety, w bezpiecznym dla nich miejscu w sieci mogłyby się poznać, zaprzyjaźnić i szukać partnerek. Zainteresowanie serwisem jest ogromne – zajmuje on trzecie miejsce w wyszukiwarce Google dla hasła „portal dla lesbijek”.

Po piąte: być bardziej modern

Jednak w świecie smatfonów sam serwis to już za mało. Wiedzą o tym założycielki Bezz.pl, które wraz z serwisem uruchomiły w 2016 aplikację na Androida. Bezz także jest kierowany do kobiet deklarujących zainteresowanie swoją płcią i kobiet biseksualnych. W lipcu można już było skorzystać z aplikacji na iOS. 10 tysięcy użytkowniczek to wynik, który także pozwala założycielkom na snucie planów na zagraniczną ekspansję.

Startupy dla singli – po szóste: nie tylko dla singli

Any to jedna z ciekawszych aplikacji, które powstały na polskim podwórku po to, by ułatwić spotykanie się z ludźmi. A wzięła się stąd, że jedna z dziewczyn pomysłodawców nie miała towarzystwa do wyprowadzania psa! Po ściągnięciu apki można na mapie sprawdzić, jakie wydarzenia w okolicy są godne uwagi, oraz znaleźć towarzystwo do wspólnego grania w piłkę, spacerowania itd. Aktualnie dostępna na Androida, w planach przygotowanie aplikacji dla iPhone’a.

Po siódme: ogłoś się!

Innym sposobem na znalezienie towarzystwa do określonych aktywności jest wrocławski serwis społecznościowy Szukamkompana.pl. Zintegrowany z Facebookiem portal wystartował w lutym 2016 roku. Po zalogowaniu przez Facebook można dodać ogłoszenie, kogo i do czego się szuka. Twórca obiecuje możliwość logowania się przez inne serwisy społecznościowe. Dzięki temu  łatwo zweryfikować danego użytkownika. Po odnalezieniu jego konta w danym serwisie mamy pewność, że nie jest to fałszywie stworzony profil. W planach jest tez przygotowanie aplikacji mobilnej.

Po ósme: cały ten seks!

A jeśli komuś chodzi wyłącznie o seks? Młodzi, anonimowi twórcy podają nam na tacy apkę do Facebooka, dzięki której z łatwością wśród swoich znajomych można wyszukać kogoś… na seks. Autorzy Bang with Friends obiecują, że nikt, kto nie byłby zainteresowany, nie dowie się, że korzystamy z aplikacji. Jak to możliwe? Zaznaczamy osoby, z którymi chcielibyśmy spędzić noc. Jeśli któraś z nich także to zrobiła zaznaczając nas – obie strony otrzymują e-mail z tą informacją.  Apka w ciągu czterech dni zdobyła 20 tys. użytkowników.

Po dziewiąte: baw się!

Party Hype to aplikacja stworzona do imprezowania. Aplikacja oprócz tego, że jest przewodnikiem po nocnych klubach i łączy imprezowiczów w czasie rzeczywistym, posiada wtyczkę do serwisu randkowego HQ w Londynie. Twórcy mówią o niej, że łączy w sobie funkcje Tindera, Twittera i Instagrama. A wszystko po to, by życie nocne było barwniejsze i ciekawsze. Party Hype nie zamyka się jednak wyłącznie na konsumenta. Daje także możliwość właścicielom klubów reklamowania swoich wydarzeń. Pomysły autorów nie kończą się jednak na tym. Wciąż rozwijają serwis i aplikację.

Startupy dla singli – po dziesiąte: nie wszystko złoto co się… klika?

Podrywak – mniej niż trzysta osób odwiedzających miesięcznie, wartość szacunkowa – trochę ponad 700 zł polskich. Skąd się wziął i jak to działa? Aplikacja zawiera ograniczone do minimum menu, jest zupełnie darmowa, nie posiada żadnych płatnych funkcji. Działa od 2014 roku a stoi za nim prężnie działająca firma z kilkoma już innym aplikacjami o bardzo szerokim zasięgu tematycznym. Co będzie z nim dalej? Okaże się.

To tylko wybór kilku ciekawych rozwiązań, jakie prezentują rozwijające się firmy. Ich pomysły zaskakują ale zyskują zwolenników, a co najważniejsze – użytkowników. Na tym rynku jest jeszcze sporo miejsca, a kreatywnych ludzi chętnych do jego zmieniania nie brakuje.

Czytaj również:

15 cytatów, które pozwolą Ci zrozumieć prowadzenie biznesu

Do góry!

Polecane artykuły

22.09.2020

Comarch e-Sale, jako e-commerce na dobry ...