(Nie)oczywiste zalety prowadzenia firmowego bloga

26.03.2019 AUTORZY: Maciej Wernicki, Marzena Kamińska,

Wszystkie korzyści związane z prowadzeniem bloga można zawrzeć w dwóch kluczowych aspektach: pierwszy związany jest z szeroko pojętym kreowaniem wizerunku (w zależności od tego, kto „stoi” za blogiem: w ramach działań employer / personal brandingu, zwiększania rozpoznawalności marki, pozycjonowania eksperckiego, itp). Drugi może nieco bardziej przyziemny (a równie ważny), dotyczy polepszania parametrów samej strony. Jeden i drugi ma znaczący wpływ na szeroko rozumiany marketing i sprzedaż. WhitePress podaje, że 29% polskich firm prowadzi swoje blogi dłużej niż 4 lata. Dlaczego więc warto stawiać na firmowe blogi? Argumenty przedstawimy oczami dwóch osób: gościa od pijarów oraz zawodowca od SEO.

1. Bez bloga nie ma „fejmu”

Zacznijmy od kwestii wizerunkowych. Blog jest kluczowym elementem składającym się na własne media, czyli kanały informacyjne, którymi dysponuje firma. Regularnie prowadzony, oferujący wartościowe treści niesie ze sobą bardzo dużo korzyści:

Budujesz pozycję eksperta

Niezależnie, czy zajmujesz się PR-em, sprzedażą karmy dla zwierząt, czy naprawiasz samochody w każdej branży warto zbudować sobie opinie osoby, która zna się na tym, co robi. Wartościowe materiały w formie poradników, analizy, komentarze do badań – dzięki takim działaniom Twoja rozpoznawalność jako eksperta w danej dziedzinie zdecydowanie wzrośnie. Badanie przeprowadzone w USA wskazują, że 23% managerów zajmujących najwyższe stanowiska w korporacjach regularnie czyta blogi. Może więc zdarzyć się tak, że Twój wpis zostanie przeczytany przez dyrektora generalnego firmy, do której planujesz skierować ofertę?

Dostarczasz wartościowe treści i budujesz zaufanie

Internauci ufają treściom zamieszczanym na blogach. Badanie Hubspota z 2017 roku wskazuje, że blogi są na piątym miejscu wśród najbardziej zaufanych źródeł informacji poszukiwanych online. Jeśli więc swojego bloga prowadzisz regularnie, zamieszczasz w nim testy sprzętu (mając np. sklep z elektroniką), przedstawiasz propozycje spędzenia weekendu za miastem (zarządzając serwisem rezerwacyjnym), czy przeprowadzasz ciekawy wywiad ze znanym sportowcem (organizując biegi z przeszkodami), napisane przez Ciebie treści spotkają się z ciepłym przyjęciem ze strony czytelników. Twoje wpisy mogą być także swego rodzaju samouczkiem dla konsumentów, zwłaszcza jeśli Twoje produkty i rozwiązania wymagają dodatkowej wiedzy. Wspomniane wcześniej badanie WhitePress wskazuje, że 22% firm prowadzących bloga, chce w ten sposób edukować klientów i pomagać im.

Twoje treści mogą inspirować

Na początku wspomniałem, że blog firmowy jest kluczowym elementem tworzącym własne media. Trzeba pamiętać, że czytelnikami mogą być inni „twórcy treści”, w tym dziennikarze. Przedstawiciele mediów bardzo często przeszukują sieć w poszukiwaniu inspiracji, czy dodatkowej wiedzy na konkretny temat. Jeśli więc Twoja firma zajmuje się np. fotowoltaiką i jakiś czas temu napisałeś tekst na temat odnawialnych źródeł energii dla domów jednorodzinnych, dziennikarz tworzący materiał o ekologicznych rozwiązaniach może być zainteresowany Twoją publikacją, a część Twoich wypowiedzi wykorzystać do swojego materiału. Takie działanie ma dwie zalety: Ty i Twój blog zyskujecie dodatkowy rozgłos, a dodatkowo nawiązujesz kontakt z dziennikarzem piszącym na temat bezpośrednio związany z Twoim przedsiębiorstwem. Jak wiemy, relacje z mediami są bardzo, bardzo ważne. 

W trzech powyższych punktach zawarliśmy garść argumentów, które każdy PRowiec zna i rozumie. Idziemy dalej i pytamy się, czy firmowy blog to wciąż ciężkie oręże w walce o widoczność organiczną? A może stwierdzenie, że

2. Bez bloga nie ma SEO!

to tylko branżowe bajki opowiadane niegrzecznym klientom, którzy nie chcą inwestować w wydatki online? Niestety, to ten rodzaj bajki, który jest mocno osadzony w świecie rzeczywistym. Dzięki blogowi mamy możliwość realnego zwiększenia widoczności serwisu w oparciu o dedykowaną strategię contentową, w której liczy się to, co użytkownika może przyciągnąć i związać z serwisem. Dzięki blogom zwiększamy liczbę wartościowych contentowo podstron w serwisie, co z kolei przekłada się w sposób naturalny na zwiększenie widoczności całej domeny w wyszukiwarce. Odnosząc się do argumentów kilka akapitów powyżej, w których kładziemy nacisk na edukację i lepszy produktowy storytelling, to warto pamiętać, że odwiedziny na blogu znacznie zwiększają CTR całego serwisu. Jest to też idealne źródło dla naszych kanałów earned media (wspomnianych wcześniej). Zdobywamy w ten sposób dodatkowy, w większości bardzo wartościowy ruch. 

Idealny blog firmowy w 6 SEO-krokach:

Określenie miejsca. Musimy zastanowić się, czy blog ma być integralną częścią twojego serwisu internetowego, czy też będzie miał osobny adres. Aby nie było zbyt łatwo, mamy tu dwie szkoły – otwocka i radzymińska. Otwocka mówi, że lepiej mieć na zewnątrz, ponieważ najlepiej wspiera SEO, a radzymińska twierdzi, że blog powinien zostać umieszczony w katalogu: domena.pl/blog/. Moim zdaniem pod kątem SEO lepiej pracuje blog umieszczony w katalogu. Google uznaje subdomeny jak np. blog.domena.pl za oddzielne domeny, więc z punktu widzenia wyszukiwarki wzmacniamy poprzez content inną domenę. Google przychylnie patrzy na domeny, które dostarczają użytkownikom regularny i unikalny content, dlatego blogiem w katalogu zyskujemy nie tylko widoczność organiczną na zapytania poradnikowe, ale również wzmacniamy pozostałe działania SEO prowadzone na bardziej konkurencyjne frazy m.in. poprzez linkowanie wewnętrzne z treści.

Optymalizacja artykułów pod wyselekcjonowane słowa kluczowe, które są istotne z punktu widzenia rozwoju biznesu. Warto skorzystać z pomocy, jaką dają nam darmowe narzędzia, dzięki którym możemy zbadać potencjał danej frazy. Takimi narzędziami są m.in.: Google Keyword Planner, SEMSTORM oraz SENUTO. Powyższe narzędzia podpowiedzą nam również, na jakie słowa kluczowe jesteśmy już widoczni, oraz jakie frazy posiadają niewykorzystany potencjał ponieważ np. ich miesięczna liczba wyszukiwań przekracza kilka tysięcy, a zajmowana obecnie pozycja to np. 11 lub 15. Jeśli korzystamy z blogowego środowiska WordPress i na nim stawiamy bloga, to na pewno techniczne optymalizacje artykułów wesprze wtyczka Yoast SEO. Pod każdym artykułem mamy listę poprawek, aby artykuł aktywnie wspierał kwestie SEO. 

Duplikacja słów kluczowych, czyli ich kanibalizacja. Zjawisko to opisuje świetnie powiedzenie: więcej nie znaczy lepiej. Idealnym scenariuszem jest optymalizacja poszczególnych wpisów pod inne słowa kluczowe. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że jeśli mamy kilka stron wysyconych tymi samymi słowami kluczowymi, możemy wygenerować znaczne wahania pozycji w SERPie. Wyszukiwarka w trybie ciągłym porównuje podstrony w ramach serwisu chcąc dostarczyć lepiej dopasowany do wyszukania content, więc tracimy możliwość wygenerowania wysokich i stabilnych pozycji.

To Tag or not to Tag – oto jest pytanie. Odpowiedź brzmi – rozsądnie! Na szczęście czasy, kiedy każdy wpis opatrzony był oceanem tagów mamy za sobą. Obecnie tagi tworzą niskiej jakości podstrony, więc lepiej zastanowić się nad doborem kategorii tak, aby treść na stronie była podzielona w sposób logiczny. 

Długość treści na blogu. Lepiej więcej podstron z mniejszą liczbą słów, czy mniej podstron z większą liczbą słów? Odpowiedź jest jednoznacznie prosta i zasadniczo przewrotna – lepiej mieć więcej podstron z większą liczbą słów. Dlaczego? Głównym czynnikiem jest fakt, iż poza głębszym wejściem w temat, możemy zamieścić większą liczbę słów kluczowych i ich synonimów wraz z frazami z długiego ogona. Oprócz tego, wydłużamy wspomniany wcześniej czas, który użytkownik spędza na stronie. Z drugiej jednak strony, krótsze treści to większy komfort dla użytkowników mobilnych. Z racji swojej mniejszej objętości, teksty te zachęcają do przeczytania w krótkim czasie, wtedy kiedy mamy „chwilę”.  

Warto podkreślić, że ich przygotowanie nie wymaga tak dużo czasu jak zebranie materiałów na potrzeby dużego artykułu. Jeśli oscylujesz w liczbie 1200-1300 słów na wpis, można przyjąć, że łapiesz się w średniej dla wpisów blogowych i jest to dobry punkt wyjścia na start. Oczywiście rozbudowane i odpowiednio zoptymalizowane pod frazy wpisy blogowe (około 6000 znaków ze spacjami) to idealna opcja pod kątem SEO. Załóżmy że piszemy o mieszkaniach w krakowskiej dzielnicy Krowodrza. W tym przypadku warto zgłębić temat i oprócz pisania tylko o nowych, atrakcyjnych ofertach deweloperskich, można dodać coś więcej o dzielnicy, w jaki sposób się rozwija dzięki nowym inwestycjom, itp. Google zawsze lepiej oceni taki tekst w porównaniu do krótszego wpisu tylko o nowych mieszkaniach na Krowodrzach. Taki post, odpowiednio podlinkowany (zewnętrznie i wewnętrznie) w dłuższej perspektywie ma szansę osiągnąć wysokie pozycje.

Multimedia rulez! Dzięki uzupełnianiu wpisów o multimedia znacząco podnosimy atrakcyjność wpisów i zaangażowanie w treści użytkowników. Coraz gorzej czujemy się w rozbudowanych treściach, więc dzięki urozmaiceniom w postaci np. filmu, zdjęć, animacji, czy infografik, ponownie i bardziej intensywnie angażujemy się w treść. Jest to też kolejny kanał utylizacji raz już wyprodukowanych materiałów video. Takie elementy poprawiają również atrakcyjność wizualną treści. Użytkownicy bardziej angażują się w treść składającą się z różnych kategorii contentu. Jeśli w odpowiednich proporcjach dodamy podtytuły, a samą treść przeplatać będą również filmy, zdjęcia oraz infografiki to użytkownicy chętniej doczytają do końca taki wpis. Użytkownik bardzo często skupia swoją uwagę najpierw na podtytułach i elementach graficznych a dopiero później na samej treści. Nie ma nic gorszego niż długi niekończący się blok tekstu.

Wybór stopnia istotności oraz kolejności powyższych punktów to kwestia wyczucia, wewnętrznych możliwości drzemiących w zespole lub umiejętności agencji, która dba o content marketing. To właśnie dzięki wyczuciu uda nam się znaleźć wspólny mianownik dla tworzenia treści przyjaznych, zarówno robotom Google, jak również grupom potencjalnych odbiorców, których zaangażowanie w tekst docelowo powinno się przełożyć na wzrost sprzedaży. To długofalowa inwestycja, której głównym celem jest wspomaganie sprzedaży i widoczności strony. Jeśli dodatkowo Twój produkt bądź usługa są specjalistyczne i element edukacji przyszłych klientów jest kluczowy, dobrze prowadzony blog jest na wagę złota.

Do góry!

Polecane artykuły

06.12.2019

Co znosi głowa foundera?

27.11.2019

Rynek whisky rośnie ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam