Wchodzą zmiany w prawie do wystawiania faktur
Już w lipcu bieżącego roku wejdą w życie nowe przepisy dotyczące wystawiania faktur. Według obecnie obowiązujących przepisów przedsiębiorca może dokonywać zakupów na paragon, który przed upływem trzech miesięcy zamieniony być może na fakturę. Zgodnie nadchodzącymi zmianami faktura na podstawie paragonu wydana może zostać, tylko jeżeli na paragonie umieszczony zostanie NIP nabywcy.
Celem wprowadzenia zmian w przepisach jest walka z nieuczciwymi przedsiębiorcami wykorzystującymi obecnie panujące przepisy, żeby unikać opodatkowania. Proceder polega na zbieraniu paragonów wydanych na osoby trzecie i wystawianiu na ich podstawie faktur. Dzięki temu biznesmen może zawyżyć koszty prowadzenia działalności i uniknąć konieczności płacenia części podatku dochodowego. Niektórzy sprzedawcy sami handlują nieodebranymi paragonami przez co budżet państwa traci rocznie około półtora miliarda złotych.
Od lipca przedsiębiorcy będą mieli swoje własne, znakowane numerem NIP danej firmy, paragony, dzięki czemu działalność przestępcza zostanie znacząco utrudniona. Jeżeli sprzedawca uzna fakturę bez NIP-u to grozi mu grzywna w wysokości pełnej kwoty podatku VAT wykazanego na fakturze. To samo dotyczy kupującego przedsiębiorcy.
W czasie dokonywania e-zakupów dla firmy przedsiębiorcy będą musieli podać swój numer NIP jeżeli będą chcieli skorzystać z przysługujących im ulg podatkowych. Osoby prowadzące działalność w sektorze b2b powinny jak najszybciej pomyśleć o wprowadzeniu w swoich formularzach sprzedażowych miejsc na NIP oraz na znalezieniu rozwiązań logistycznych, dzięki którym możliwe stanie się szybkie przetwarzanie nowych danych.
Kto wygrywa na polskim rynku aplikacji e-commerce?
Z aplikacji zakupowych korzysta w Polsce według danych Spicy Mobile około 41% użytkowników. Coraz więcej e-sklepów inwestuje w aplikacje mobilne. Mogą one wspierać działalność handlową na wiele sposobów, jako element programu lojalnościowego, katalog z promocjami, agregator kuponów promocyjnych, czy wreszcie jako zwykły sklep online. Aplikacje służą też niestety do zbierania danych o użytkownikach w celu personalizacji przedstawianej im oferty.
Internauci najczęściej korzystają między innymi z aplikacji Rossmanna, co jest dużym sukcesem zważywszy na to, że jeszcze w styczniu 2017 roku zaledwie 0,5% osób było jej użytkownikami. Rok później, w grudniu już 14% internautów korzystało z aplikacji mobilnej sieci drogerii. Sekretem sukcesu oprogramowania sieci jest jej wielozadaniowość. Można za jej pośrednictwem jednocześnie korzystać z programu lojalnościowego, robić zakupy online oraz sprawdzać informacje o dostępnych produktach.
Najpopularniejszą aplikacją zakupową była OLX.pl, która posiadała zasięg prawie 17,60%. Zaraz za nią było Allegro z 14,16% i AliExpress z prawie 11,90 %. Duże wzrosty w okresie jesienno-zimowym zanotował zwłaszcza chiński gigant.
Popularne sieci handlowe nie radziły sobie tak dobrze w sieci, jak firmy działające w sektorze e-commerce. Żadna z nich nie przebiła pięciu procent. Najlepszy wynik osiągnął Intermarché Polska (4,67%). Biedronka oraz Kaufland miały zasięgi poniżej jednego procenta. Mimo wszystko nawet aplikacje tych sieci znajdują coraz większą liczbę zwolenników. Wyjątkiem jest Biedronka, która podczas zeszłego roku straciła zasięgi.
Alibaba buduje w Polsce centrum logistyczne
Nie tylko Amazon uznał, że warto wybudować w Polsce centrum logistyczne. Największa firma e-commerce w Chinach także zamierza stworzyć swoją bazę logistyczną na terenie naszego kraju. Cała inwestycja odbędzie się we współpracy z polską spółką ATC Cargo. Jak na razie lokalizacja inwestycji nie jest ustalona, ale wstępnie planuje się ją umiejscowić gdzieś na granicy z Niemcami.
Centrum ma być olbrzymie. Zaopatrywani z niego będą klienci Alibaby w Polsce, Niemczech i Czechach. Eksperci liczą na to, że współpraca z chińskimi korporacjami doprowadzi do wzrostu polskich firm.
Amazon podnosi opłaty
Koszty dostawy ciężkich przesyłek uległy zwiększeniu oraz wprowadzono utrudnienia w zamawianiu małych przesyłek, których koszt dostawy przewyższyłby zysk korporacji. Zmiany mogą być niekorzystne zwłaszcza dla firm działających w branżach, w których zamawia się niewielkie przedmioty, jak branże oferujące przedmioty higienicznie (pieluszki, mydła, szczoteczki do zębów).
Decyzja Amazonu pokazuje, że międzynarodowa korporacja pewna jest swojej pozycji na rynku. Wcześniej firma Bezosa gotowa była ponosić straty, byleby zdobyć pozycję numer jeden w e-commerce. W zeszłym roku koszt wysyłki wzrosły o 43%, zaś przychody firmy powiększyły się o 31%, co sprawiło, że Amazon zdecydował się porzucić wcześniejszą taktykę wojny cenowej. Czy decyzja giganta e-commerce może w dłuższej perspektywie czasu pomóc jego konkurencji? Upłynie sporo czasu zanim skutki tego ruchu staną się oczywiste.
Mango stawia na e-commerce
Firma odzieżowa mango ma ambitne plany dotyczące handlu internetowego. Do 2020 roku 20% sprzedaży firmy ma pochodzić z e-commerce. Obecnie e-commerce stanowi 13% przychodów przedsiębiorstwa, współczynnik ten rośnie co roku o jedną czwartą. Sprzedaż online uruchomiona ma zostać we wszystkich stu dziesięciu krajach, w których obecna jest marka.
Firma rozwija wielokanałowość swoich usług. Wprowadziła niedawno opcję click&collect oraz możliwość składania zamówień na brakujące w sklepach stacjonarnych towary za pomocą iPoda. Coraz większą rolę odgrywa sprzedaż mobilna, która wynosi już 52% całej sprzedaży w e-commerce.




Zostaw komentarz