Marketing i Biznes E-commerce Jakich kompetencji brakuje w e-commerce?

Jakich kompetencji brakuje w e-commerce?

Jakich kompetencji brakuje w e-commerce?

Prowadzisz firmę? Ucz się od najlepszych w branży i wyjedź w gronie innych przedsiębiorców na Founders Camp

Wypełnij niezobowiązujący formularz już teraz

Jeszcze niedawno traktowano e-commerce jako rozszerzenie tradycyjnej sprzedaży. Dziś to jeden z głównych modeli prowadzenia biznesu – z własnymi regułami, wyzwaniami i dynamiką. Zmieniły się oczekiwania klientów, przyspieszyła technologia, ale też… zmieniło się samo podejście firm. Coraz więcej organizacji rozumie, że sprzedaż w sieci to nie tylko platforma, reklamy i logistyka. To przede wszystkim sposób myślenia o produkcie, procesie i relacji z klientem.

W teorii wszystko brzmi dobrze. W praktyce okazuje się, że największym wyzwaniem nie są już systemy ani budżety, ale ludzie – a dokładniej: brak ludzi, którzy potrafią zrozumieć e-commerce nie od strony narzędzi, ale od strony biznesu. Z danych Spyrosoft eCommerce wynika, że ponad 52% firm e-commerce w Polsce ma problem z pozyskaniem wykwalifikowanych pracowników. Podobnie raport ManpowerGroup z 2025 roku pokazuje, że aż 59% polskich firm odczuwa niedobór talentów, szczególnie w obszarach technicznych i analitycznych.

Rynek potrzebuje specjalistów, ale nie tylko „od narzędzi”

W wielu ogłoszeniach o pracę w e-commerce pojawiają się znajomo brzmiące hasła: Google Ads, Meta Business Suite, GA4, e-mail automation, platformy sprzedażowe. To wszystko ważne, ale problem zaczyna się wtedy, gdy kandydat zna narzędzie, ale nie potrafi ocenić, kiedy i po co go użyć.

Firmy z sektora e-commerce – agencje, sklepy, zespoły in-house – często spotykają się z sytuacją, w której osoba po szkoleniu czy kursie nie rozumie szerszego kontekstu. Nie wie, jak wygląda cykl sprzedażowy, gdzie firma traci pieniądze, co warto mierzyć, a co tylko „ładnie wygląda w raporcie”.

To nie jest zarzut wobec młodych pracowników. To raczej pokazuje, że rynek przez lata uczył „klikania”, a nie rozumienia. Tymczasem e-commerce to system naczyń połączonych. I żeby działało, potrzebni są ludzie, którzy rozumieją, jak każda z jego części wpływa na drugą.

E-commerce nie działa w pojedynkę

Niezależnie od tego, czy mówimy o sklepie internetowym, platformie DTC czy marce działającej w modelu omnichannel — e-commerce nie jest pracą jednej osoby. Nawet w najmniejszych firmach sprzedaż online to zderzenie wielu kompetencji: od contentu i reklam, przez obsługę klienta, po analitykę, UX i logistykę.

To właśnie ten przekrój sprawia, że e-commerce jest tak ciekawy — ale też tak wymagający. Zespoły muszą się uzupełniać, rozumieć wzajemnie swoją pracę, mówić wspólnym językiem. Umiejętność pracy międzydziałowej, szukania danych, zadawania właściwych pytań i reagowania na liczby to dziś równie ważne, jak znajomość narzędzi reklamowych czy platform sprzedażowych.

Tymczasem na rynku wciąż brakuje ludzi, którzy potrafią patrzeć szerzej. Specjalistów, którzy rozumieją, że ich działania wpływają nie tylko na kliknięcia, ale też na zwroty, obsługę klienta czy cash flow.

Edukacja, która nadąża za rzeczywistością

Jeśli rynek ma się zmieniać, musi zmieniać się też sposób, w jaki przygotowujemy ludzi do pracy. Wiedza książkowa i zestaw narzędzi to za mało. Potrzebne są studia, kursy i programy rozwojowe, które uczą, jak faktycznie działa cyfrowy biznes – w całości, nie tylko w wycinku. Takie, które pokazują zależności, pozwalają testować różne scenariusze i konfrontują studentów z realnymi problemami, z jakimi mierzą się firmy.

Właśnie z takim podejściem powstał kierunek E-commerce w Collegium Da Vinci – studia I stopnia o profilu praktycznym, których program współtworzyli m.in. Wojciech Popiela i Michał Więcław z agencji Webmetric. Ich doświadczenie w pracy z klientami, doradztwie e-commerce, projektami i analizą danych pomogło zbudować model nauczania oparty na tym, co realnie dzieje się w branży – a nie na założeniach sprzed kilku lat.

Studenci nie uczą się narzędzi w próżni. Pracują nad zadaniami projektowymi, analizują rzeczywiste case’y, a zajęcia prowadzą ludzie, którzy na co dzień podejmują decyzje w e-commerce. Tylko w takim modelu można przygotować specjalistów, którzy będą umieć odnaleźć się w zespole, w procesie i w zmieniających się warunkach rynku.

E-commerce – branża dla rozumiejących biznes

Branża nie potrzebuje więcej osób, które znają checklisty do kampanii. Potrzebuje tych, którzy rozumieją zależności między liczbami, doświadczeniem użytkownika, marżą i decyzjami w firmie. Którzy potrafią zadać pytanie „dlaczego?” zamiast od razu szukać gotowej odpowiedzi.

Osoba dobrze przygotowana do pracy w e-commerce  powinna:

  • rozumieć, jak działa proces sprzedaży od A do Z,
  • potrafić analizować dane i wyciągać z nich wnioski,
  • skutecznie komunikować się z innymi w zespole,
  • wiedzieć, kiedy i dlaczego używać konkretnych narzędzi,
  • mieć świadomość, że za każdym wynikiem stoi cały proces, nie tylko reklama.

To podstawy, które pozwalają nie tylko zacząć, ale też świadomie rozwijać się w tej branży.

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl