Dzięki grzywnie EU, Google Shopping przestaje faworyzować usługi Google
Google Shopping to porównywarka cenowa opracowana przez największą przeglądarkę na świecie. Okazała się jednak nie być tak obiektywna jak chciała przedstawić ją korporacja. Google Shopping faworyzowała usługi należące do przedsiębiorstwa jednocześnie dyskryminując konkurencję. Oferty wystawiane przez zależne spółki zazwyczaj otrzymywały lepszą pozycję w wynikach wyświetlanych użytkownikom. Komisja Europejska wykazała, że Google Shopping naruszało prawa antymonopolowe i nałożyła na korporacją grzywnę wynoszącą dwa miliardy czterysta milionów euro, grożąc jednocześnie, że jeżeli sytuacja nie ulegnie poprawie, to firmę czekają kolejne kary finansowe.
Z niedawno przeprowadzonych badań przez Komisję wynika, że grzywna zmusiła korporację do zmiany sposobu działania Google Shopping. Od kiedy grzywna została nałożona widać ciągły wzrost obecności konkurencji w wynikach wyszukiwania. W marcu tylko 15% wyników wyświetlanych konsumentom należało do niezwiązanych z monopolistą firm. Przez ostatni rok odsetek ten zwiększył się do jednej trzeciej. Współczynnik klikalności tego typu ofert także wzrósł. Zwiększył się od lutego z 2,5% do 6,1%.
Google przeraziło się grzywny w wysokości 5% przychodów, która zostanie nałożona jeżeli korporacja dalej będzie łamała prawa antymonopolowe. Jak na razie przewodnicząca Komisji Margrethe Vestager nie zdecydowała, czy zmiany wprowadzone w Google Shopping są wystarczające, żeby uniknąć dalszych kar finansowych. Dostrzega ona jednak pozytywny kierunek zmian wprowadzonych przez korporację.
Google Shopping odpowiada za jedną piątą przychodów, które przedsiębiorstwo czerpie z reklam.
Połowa polskich e-sklepów działa w zaledwie trzech województwach
Platforma Shoper przeprowadziła badanie wśród sklepów korzystających z jej usług. Okazało się, że mimo tego, że lokalizacja wydaje się nie mieć większego znaczenia dla sklepu internetowego to i tak istnieje koncentracja tego typu działalności w najbogatszych województwach kraju. We trzech województwach swoje siedziby ma ponad połowa sklepów internetowych. Najwięcej, bo 23% jest na Mazowszu, dalej jest Małopolska z 13,3%, a następnie Śląskie z 13%.
Poniżej 2% sklepów znajduje się w województwach: podlaskim, świętokrzyskim, lubuskim, opolskim i warmińsko-mazurskim.
Z czego wynikają tego typu różnice pomiędzy różnymi rejonami kraju? Jednym z ważniejszych powodów jest logistyka, która sprawia, że prowadzenie biznesu w lepiej rozwiniętych województwach jest znacznie łatwiejsze. Lepszy dostęp do dystrybutorów także nie pozostaje tutaj bez wpływu. W bogatszych rejonach znajduje się więcej zamożnych osób posiadających kapitał, co sprawia że zdecydowanie łatwiej jest im otworzyć własną działalność gospodarczą.
Kolejne dane na temat skutków zakazu w niedzielę
Mamy za sobą już dziesięć niedziel niehandlowych, co sprawia, że badania wpływu ustawy o zakazie handlu w niedziele stają się bardziej miarodajne niż miało to miejsce w pierwszych tygodniach od wprowadzenia jej w życie. Platforma Shoper opublikowała właśnie najnowsze dane dotyczące korzystających z jej usług sklepów internetowych. Podczas ostatnich kilku miesięcy liczba osób odwiedzających witryny e-sklepów w niedziele zwiększyła się o 62% w porównaniu do analogicznego okresu w zeszłym roku. Jeżeli zaś chodzi o porównanie niedziel handlowych z niehandlowymi, to w te ostatnie liczba transakcji zwiększyła się o 12% , a przychody urosły o 7%.
Co ciekawe, okazało się, że napływ klientów niekoniecznie idzie w parze z większą liczbą transakcji. Wielu z nich przegląda zawartość sklepów internetowych bez dokonania jakiegokolwiek zakupu.
PayPal kupuje iZettle
PayPal niedawno dokonał swojego największego przejęcia. Za dwa miliardy dwieście milionów euro amerykańska korporacja przejęła szwedzki startup iZettle. Powodem dokonania przejęcia jest ekspertyza iZettle w obsługiwaniu płatności małych biznesów oraz w prowadzeniu marketingu internetowego.
iZettle została założona w 2010 roku w Stockholmie. Przedsiębiorstwo zaczęło swoją działalność od tworzenia oprogramowania służącego do przetwarzania płatności poprzez urządzenia mobilne. Firma stworzyła także miniaturowego chipa służącego do czytania kart płatniczych. Ze stworzonych przez szwedzki startup rozwiązań korzysta przeszło pół miliona handlowców pochodzących z dwunastu krajów.



Zostaw komentarz