Allegro zapłaci karę, bo ograniczało konkurencję?

10.10.2017 AUTOR: Marta Wujek

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w lipcu tego roku, reagując na liczne doniesienia ze strony kupców, przeprowadził w biurach giganta e-commerce w Polsce kontrole.  Nieoficjalnie mówi się o tym, że ta platforma e-commerce faworyzuje własne oferty. UOKiK ma zakazać takich praktyk, a karą dla platformy ma być grzywna w wysokości 10 proc. przychodów.

– Chcemy wstępnie ustalić, czy w związku z działaniami Grupy Allegro mogło dojść do ograniczenia konkurencji. Sprawdzamy, czy spółka nie faworyzuje własnego sklepu internetowego w szczególności poprzez lepszą prezentację jego ofert – mówił tuż po kontrolach w lipcu prezes UOKiK Marek Niechciał, wypowiedź z oficjalnej strony UOKiK

W lipcu sklep zmienił również swój regulamin, który w konsekwencji stał się mniej korzystny dla niektórych sprzedawców. Teraz za sprzedaż zapłacimy prowizję na poziomie 15 proc. od wartości sprzedaży. Poza tym użytkownicy narzekają, że na głównej stronie widnieją głównie sklepy należące do Allegro oraz oferty dużych marek. Czyżby Allegro odwracało się od drobnych sprzedawców?

Dziwimy się takim zrachowaniom zwłaszcza teraz, gdy Aliexpress i Amazon depcze po piętach Allegro. A przypomnijmy, że roczna wartość transakcji Allegro to blisko kilkanaście miliardów złotych, co daje 30 proc. e-handlu w Polsce w ogóle. Jeśli do tego wszystkiego okaże się, że nielegalne praktyki z faworyzowaniem marek, naprawdę miały miejsce, Allegro może znaleźć się w kiepskiej sytuacji. Tym bardziej, że coraz więcej użytkowników narzeka na usługi właśnie tej platformy (o czym świadczy chociażby grupa założona na Facebooku Anty-Allegro).

Jeszcze w lipcu Marek Niechciał, prezes UOKiK pisał na głównej stronie UOKiK:

– Sprawa Grupy Allegro jest […] na wczesnym etapie, prowadzimy dopiero postępowanie wyjaśniające, czyli w sprawie, a nie przeciwko przedsiębiorcy.

Do tej pory nie pojawiła się żadna świeższa informacja w tej sprawie.

Jednak kilka dni temu pojawiła się nowa wypowiedź prezesa. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Marek Niechciał zdradził:

–  Należy się spodziewać decyzji, która będzie dla rynku i milionów użytkowników Allegro ważnym komunikatem. Sygnały, które otrzymaliśmy, sugerowały, że może dochodzić do dyskryminowania sprzedawców. Dodatkowe informacje z rynku dostajemy także od przedsiębiorców, którzy dowiedzieli się o postępowaniu.

Przedstawiciele firmy Allegro podkreślają, że sprawa nie jest toczona przeciwko nim, a w sprawie. Oświadczają, że współpracują z UOKiK i jak na ten moment, nie posiadają żadnych informacji na temat efektów prowadzonego postępowania.

– W ramach toczącego się postępowania wyjaśniającego w pełni współpracujemy z reprezentantami UOKiK udostępniając informacje i dokumenty pomocne w przeprowadzeniu postępowania. Nie dostaliśmy jeszcze żadnej informacji nt. efektów prowadzonego postepowania. Natomiast chcę podkreślić, że niezmiennie prowdzimy działalność w oparciu o przepisy, zasady konkurencji oraz respektujemy prawa konsumentów oraz naszych partnerów – sprzedawców na platformie, efektywnie wpływając jednocześnie na rozwój rynku e-commerce w Polsce, dając szansę na rozwój blisko 100 tysiącom małych i średnich przedsiębiorstw, które prowadzą sprzedaż za pośrednictwem platformy – komentuje dziś Paweł Klimiuk, Dyrektor Komunikacji Korporacyjnej Allegro.

Do góry!

Polecane artykuły

13.01.2020

Rebranding Grupy SARE efektem finalizacji strategii rozwoju w kierunku kompleksowego ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam