Marketing i Biznes Biznes Startupy w Polsce – trendy związane z finansowaniem i perspektywiczne kierunki rozwoju

Startupy w Polsce – trendy związane z finansowaniem i perspektywiczne kierunki rozwoju

Po 1,5 roku od wybuchu pandemii w Polsce na rynku startupów zaszły istotne zmiany. Ich motorem napędowym była transformacja cyfrowa, która zaowocowała pojawieniem się innowacyjnych projektów. Jak w tym czasie zmienił się sposób myślenia founderów i inwestorów?

Startupy w Polsce – trendy związane z finansowaniem i perspektywiczne kierunki rozwoju

Źródło: Pixabay.com/StartupStockPhotos

W jaki sposób pandemia wpłynęła na rodzaje tworzonych startupów? Czy inwestorzy ostrożniej niż kiedyś inwestują środki w rozwój nowych projektów? Czy błędy związane z wyborem źródła finansowania startupów to obecnie najczęstsza przyczyna upadku nowych projektów?

O kondycję polskich startupów oraz trendy związane z ich rozwojem i finansowaniem zapytałam Przemysława Jurgiela-Żyłę, który pełni funkcję investment directora w funduszu Movens VC oraz Piotra Łuszczka, wiceprezesa zarządu platformy predykcyjnej Forc.ee.

Jak obecnie wygląda rynek startupów w Polsce?

Przemysław Jurgiel-Żyła: To pytanie złożone, ponieważ różnie można na nie patrzeć w perspektywie wzrostu inwestycji, wysokości pozyskiwanych rund czy też jakości projektów. W każdym z tych aspektów widać wzrost wartości i jakości. Średnio zamykanych jest około 30 transakcji miesięcznie (ponad 100 w ostatnim kwartale), rośnie mediana wysokości pozyskiwanych funduszy oraz rośnie liczba rund kolejnych etapów (np. series A), a także ich wartość (w tym rekordowe megarundy). Patrząc na pojawiające się w naszym „lejku” pitchdecki, widzimy wysoką świadomość founderów i founderek na etapie przygotowania się do fundraisingu. Bardzo często w teamach founderskich pojawiają się osoby już doświadczone, mające za sobą doświadczenia z poprzednich projektów (sukcesów i porażek). Bardzo pozytywnie oceniam również świadomość startupowców – coraz więcej osób zna i rozumie żargon, wprost da się zauważyć aktywność – oraz chęć poszerzania wiedzy poprzez serwisy branżowe, czytanie książek, itp.

Przemysław Jurgiel-Żyła

Przemysław Jurgiel-Żyła z Movens VC

Czy pandemia wpłynęła w znaczący sposób na liczbę lub rodzaj nowo tworzonych przedsięwzięć?

Przemysław Jurgiel-Żyła: Na pewno wpłynęła na sposób myślenia, organizacji pracy i team buildingu. Generalną zasadą jest, że na rynku rosnącym, czyli takim jak nasz, pojawia się coraz więcej przedsięwzięć. Nowe fundusze inwestycyjne, polskie i zagraniczne, stymulują rynek oraz dają przestrzeń odważnym founderom na zaistnienie ze swoimi projektami. Nie mam przekonania, że pandemia bezpośrednio wpłynęła na liczbę nowo tworzonych przedsięwzięć, ale na ich rodzaj na pewno. Zdecydowanie rośnie liczba projektów związanych ze wsparciem pracy zdalnej i poprawy zdrowia fizycznego i psychicznego. Wraz ze wzrostem doświadczenia founderzy chętniej tworzą też rozwiązania dla rynku enterprise. Warto pamiętać o wspomnianej zmianie na rynku pracy, gdzie coraz częściej widzimy spółki od początku istnienia zarządzane zdalnie – bez biura i z pracownikami rozmieszczonymi w różnych częściach świata. Founderzy startupów z założenia starają się wyjść z szablonowego myślenia, więc dość dynamicznie przecierają szlaki i wykorzystują nowe modele zarządzania zespołami czy tworzenia kultury organizacji. Po stronie funduszu pandemia dała nam możliwość pracy z większą liczbą procedowanych spółek – spotkania online pozwalają oszczędzać mnóstwo czasu.

Czy wybuch pandemii przełożył się na wzrost liczby startupów działających w jakichś konkretnych branżach, np. w branży zdrowotnej?

Przemysław Jurgiel-Żyła: Tak, wzrosła głównie liczba projektów realizowanych w obszarze diagnozy zdalnej, wsparcia zdrowia psychicznego czy poprawy jakości życia. Stanowczo mniej jest natomiast projektów związanych z branżami, które najmocniej ucierpiały przez pandemię, jak choćby turystyka i transport masowy (lotniczy). Istotnym elementem wspierającym wzrosty jest również świadomość dużych przedsiębiorstw wynikająca z bardzo szybkiej, bo wymuszonej przejściem do pracy zdalnej, transformacji cyfrowej. Wiele z tych firm zdało sobie sprawę, że najszybszym sposobem na „dogonienie świata” jest wejście w kooperację z innowacyjnymi startupami i wykorzystanie ich rozwiązań do własnej transformacji.

Czy niepewna sytuacja gospodarcza i ryzyko związane z wprowadzeniem lockdownu nie zniechęciły inwestorów do finansowania startupów lub nie przyczyniły się do zmniejszenia puli dostępnych środków? A może jest wręcz przeciwnie i startupy stały się atrakcyjną formą inwestowania kapitału?

Piotr Łuszczek: Sytuacja epidemiczna oraz lockdown wpłynęły na pewno na wzrost poczucia niepewności wśród inwestorów. Często szukają oni bezpieczniejszych form inwestycji. Nie zawsze jednak widać efekty tego niepokoju w liczbach. Przykładowo, według raportu My Company Polska, w ujęciu globalnym fundusze VC w 2020 roku wydały na inwestycje o 4% więcej, niż w roku poprzednim. Różnica jest niewielka, jednak gdy spojrzymy tylko na Polskę, inwestycje VC w 2020 roku wzrosły aż o 70%. Również rynek finansowania społecznościowego nie odnotował spadków w tym okresie. Duże znaczenie ma tutaj branża, w której działa dana spółka. 

Piotr Łuszczek, Forc.ee

Przemysław Łuszczek z Forc.ee

Jaka jest obecnie rola crowdfundingu w finansowaniu startupów w Polsce? Czy zaczyna on stawać się interesującą alternatywą dla venture capital, czy też jego znaczenie jest jeszcze marginalne?

Piotr Łuszczek: W porównaniu do państw zachodnich znaczenie crowdfundingu wciąż jest marginalne, jednak wartość inwestycji, jak i liczba projektów rok do roku staje się coraz większa. Co więcej, uważamy że w pewnych przypadkach istnieje pole do koinwestycji VC i crowdu. Najważniejszy jest jednak potencjał tkwiący w poszczególnych projektach. Jeżeli jest on wysoki i daje relatywnie dużą szansę na zwrot w przyszłości, zawsze będzie to interesująca alternatywa dla inwestorów.

Co jest obecnie najczęstszą przyczyną upadku startupów w Polsce?

Piotr Łuszczek: W przypadku startupów bardzo wiele zależy od samych founderów, ich kompetencji oraz przygotowania do poprowadzenia projektu i wejścia na rynek. Często brak któregoś z tych czynników prowadzi do porażki. Duże znaczenie ma również dopasowanie odpowiedniego źródła finansowania do etapu rozwoju spółki. Błędy w tym obszarze mogą prowadzić do niedofinansowania przedsięwzięcia lub braku płynności.

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl