Pomysł na biznes: sprzedawanie sztuki online

09.06.2017 AUTOR: Urszula Poszumska

Rzecz jeszcze niedawno nie do pomyślenia: sprzedawania obrazów czy rzeźb przez Internet. Wielu koneserów, artystów czy znawców sztuki uważało (niektórzy trwają przy tym stanowisku), że tak się nie godzi, ale też zwyczajnie się nie da. Bo trzeba dotknąć płótna, powąchać je, poczuć strukturę rzeźby, zobaczyć dzieła w galerii, w idealnym świetle i odpowiednim otoczeniu. Jednak postęp dotarł i do tej dziedziny życia – teraz internetowych galerii jest całe mnóstwo i coraz więcej artystów próbuje sprzedawać swoje prace w ten sposób. Łatwiej dotrzeć tak do większej ilości odbiorców. Sztuka trafiła nie pod strzechy, ale na łącza…

Zostań artystą-przedsiębiorcą

pomysł na biznes sprzedaż obrazów w sieci

Jeśli malujesz po kryjomu w domu i chciałbyś wyjść z tym do ludzi, wcale nie musisz dziś czekać na swojego mecenasa lub bezowocnie pukać do drzwi galerii. Możesz wziąć los w swoje ręce. Załóż konto na Allegro lub sklep internetowy i sprzedawaj swoje dzieła. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że łatwo powiedzieć, a trudniej wykonać. Dylematów jest kilka. Po pierwsze, jak wycenić swoją sztukę? To kwestia bardzo indywidualna. Wiadomo, musisz się cenić, z drugiej strony, zwłaszcza na początku, jeśli chcesz zaistnieć, nie możesz dawać ceny zaporowej. Najlepiej rozejrzeć się po rynku i zobaczyć, po ile chodzą podobne w stylistyce prace. Warto też najpierw wystawiać coś, co jest w miarę uniwersalne – o kolorystyce pasującej do wielu wnętrz, niezbyt psychodeliczne czy dziwne. Złapanie pierwszego kontraktu jest bardzo istotne. Po drugie, musisz się promować. Instagram, Facebook itd. Założyć konta tylko ze sztuką, wrzucać dużo zdjęć, dodawać ciekawe opisy. Koniecznie zawrzeć kilka słów o sobie – ludzie lubią wiedzieć, kim jest artysta, co go inspirowało, jakie ma doświadczenie itd. Ale też bez przesady: nutka tajemniczości nadaje uroku.

Zostań artystą-logistykiem

jak sprzedawać obrazy w Internecie?

Kolejne sprawy są dość przyziemne i dotyczą logistyki całego przedsięwzięcia, ale bez ich przemyślenia, ciężko Ci będzie ruszyć z biznesem. Musisz wykonywać albo naprawdę dobrej jakości zdjęcia swoich obrazów, grafik czy rysunków, albo skany. Metodę wybierz sam, po kilku próbach. Poza tym powinieneś na wstępie określić, co sprzedajesz: oryginały, kopie drukowane, a może też prawo do reprodukcji Twoich obrazów na kubkach, tapetach, T-shirtach itd. Wszystko zależy od tego, czy chcesz, by pozostał to unikat, czy nie przeszkadza Ci szerzenie obrazu na nie-wiadomo-ilu kopiach i w jakich wersjach. Jeśli zdecydujesz się na druk, musisz znaleźć dobrą drukarnię…

Gdy coś sprzedasz, trzeba to wysłać. Logistyczne ogarnięcie bezpiecznego transportu dzieł nie jest takie łatwe – zwłaszcza przy rzeźbach i instalacjach. Zaopatrz się w ubezpieczenie podczas wysyłki. Wystawiając swoje dzieła w Internecie, musisz być świadomy, że łatwo ktoś może naruszyć Twoje prawa autorskie. Jeśli masz zamiar z tym walczyć – znajdź sobie prawnika. Sklep internetowy z Twoją sztuką może być jedynym sposobem na życie, gdy uda Ci się go rozkręcić. Znana jest wśród twórców metoda „one painting a day”: malujesz jeden obraz dziennie, wieczorem wrzucasz go do Internetu, w 24h próbujesz sprzedać. Potrzeba do tego dużo determinacji, no i weny. Galeria online może też być jednym z kanałów Twoich działań, obok wynajmowania budki na jarmarkach i pchlich targach albo dzielenia z innymi artystami wspólnej przestrzeni stacjonarnej. Wiadomo, im większa dywersyfikacja kanałów sprzedaży, tym większa szansa na sukces.

Zostań mecenasem

sprzedaż obrazów w Internecie jako pomysł na biznes

W przypadku, gdy talentem się nie wykazujesz, ale masz nosa do sztuki czy znajomości u artystów, możesz pokusić się o założenie galerii online czy platformy sprzedaży dzieł. Będziesz skupywać je od artystów, wystawiać za daną kwotę, sprzedawać i dostarczać klientom. Podział zysku w takich sytuacjach wynosi zazwyczaj pół na pół. Obrazy czy rzeźby mogą być też tworzone na zamówienie. Gdy zorientujesz się dobrze w rynku, złapiesz kontakty z kolekcjonerami sztuki, takie pośredniczenie w transakcjach okaże się bardzo korzystne dla wszystkich stron. Nie każdy artysta ma smykałkę do biznesu, chęci ku temu, i pewność siebie, by samemu się wybić. Z radością korzystają z pomocy kogoś innego, bardziej obiektywnego i profesjonalnego. Takich stron pośredniczących w sprzedaży sztuki jest już kilka w kraju, np. pepiniera.pl, gallerystore.pl, sztukonet.pl, artmakers.pl. Jest też opcja dropshippingu – portal artb2b.pl oferuje takie usługi. Wtedy jedyne czym się zajmujesz to sprzedaż – logistyka dostarczania, magazynowania, wysyłki jest po stronie właściciela platformy internetowej.

Tworzenie sztuki i jej sprzedawanie – zarówno swojej, czyjejś, stacjonarnie oraz internetowo – nigdy nie będzie zajęciem na masową skalę. Sztuka jest per se dla koneserów, wybrańców, którzy mogą i chcą wydać niemałe pieniądze na kawałek płótna, rzeźbę lub instalacje, bo im się spodobała, pasuje do ich wnętrza, widzą w niej potencjał inwestycyjny. Takie zajęcie potrafi być jednak bardzo dochodowe. A kiedy ma się do tego pasję – także przynoszące ogromną satysfakcję.

Do góry!

Polecane artykuły

07.11.2019

Kontrolki – rzeczy, które musisz mierzyć ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam