Nie rób start-upu, tylko firmę

25.07.2019 AUTOR: Michał Bąk

O start-upach wciąż jest głośno – wokół nich zawsze wiele się dzieje. Jedne powstają, inne upadają. Z jednych rodzą się wyjątkowe przedsiębiorstwa, a inne nie wytrzymują starcia z rzeczywistością rynkową. Czy zatem start-up ma szansę w walce o byt z firmą lub przedsiębiorstwem? Jaka jest różnica pomiędzy jednym a drugim i dlaczego czasem lepiej nie robić start-upu, lecz założyć firmę? O tym w poniższym tekście.

 

Start-up a firma. Jakie są różnice?

Start-up może być rozpatrywany w różnoraki sposób. Dla jednych będzie to przedsiębiorstwo w początkowej fazie rozwoju, które poszukuje modelu biznesowego. Dla innych może być to firma, która zajmuje się nowymi technologiami i chce wprowadzić na rynek coś innowacyjnego. Wydaje się, że obie te definicje są poprawne, a jednak czegoś im brak. Steve Blank, autor książki „Podręcznik budowy startupu. Budowa wielkiej firmy krok po kroku” (fantastyczna książka, którą powinien przeczytać każdy przedsiębiorca) napisał, że: „start-up to tymczasowa organizacja, która poszukuje rentownego, skalowalnego i powtarzalnego modelu biznesowego”. Nie można się z tym nie zgodzić. Stworzenie start-upu może wiązać się z ogromnym sukcesem, ale jego początki to długie tygodnie niepewności, a także poszukiwanie inwestorów i osób, które będą chciały wziąć udział w projekcie. Często bez wynagrodzenia, w zamian za udział w spółce.

W przypadku firmy, niezależnie czy będzie to działalność jednoosobowa, czy też spółka, możemy posłużyć się pewną definicją.  Według niej, firma to zorganizowany zespół składników materialnych i niematerialnych przeznaczonych do prowadzenia działalności gospodarczej. W tym przypadku posiadamy już wiedzę, pewne zasoby, często ludzi, którzy nie pracują nad nowym rozwiązaniem, ale sprzedają gotową usługę lub produkt. Oczywiście w przypadku budowania firmy także pojawiają się okresy niepewności. Mowa o tych momentach, gdy brakuje nam płynności finansowej czy też nie radzimy sobie w ryzykownym otoczeniu rynkowym – na przykład gdy mamy problemy z nieuczciwie działającą konkurencją. Poza tym start-up, pracując na swoje utrzymanie, przeważnie potrzebuje zewnętrznego finansowania.Firma, która dobrze trafi z produktem może szybko zacząć finansować się samoistnie.

 

Własna firma – poczucie bezpieczeństwa?

Można powiedzieć, że gdy prowadzimy jednoosobową działalność czy też firmę, to mamy pełną kontrolę nad jej rozwojem– i co najważniejsze – jesteśmy jej właścicielem. W przypadku start-upu nie jest to już tak proste. Umowy o poufności, umowy związane z tym, kto jakie wartości wnosi do firmy to podstawa. W start-upach dochodziło już do sytuacji, w których twórcy zostali usunięci ze struktur, bo przeszkadzali inwestorom we wdrożeniu ich wizji rozwoju projektu.

Start-up ma jeszcze jedną wadę – często rozwija się on bardzo powoli, czasami musi przejść przez proces inkubacji, a jeśli pozyska już inwestora, to musimy pamiętać, że jego głównym celem jest zysk. Inwestor nie będzie patrzył na naszą wizję czy też misję. Można powiedzieć, że w start-upie układ sił wygląda następująco: ty wdrażasz ideę, a przy okazji marzysz o zysku. Inwestor marzy o zysku i będzie robił wszystko, by go osiągnąć. Co gorsza może dojść do sytuacji, w której brak zysku zniechęci inwestorów albo doprowadzi do wrogiego przejęcia. Takie sytuacje się zdarzają, chociaż nie zawsze się o nich mówi. Oczywiście nie można demonizować tych kwestii. Wiele start-upów przeobrażonych zostało w świetnie prosperujące firmy.

 marketing lokalny

Jak budujemy start-up, a jak firmę?

Budując własną firmę, np. osiedlowy sklep zoologiczny, dojdziemy w końcu do momentu, w którym bez kolejnych ścieżek rozwoju wpadniemy w koleinę stagnacji. Osiągniemy poziom zysku, który może nie będzie niezmienny, ale będzie stabilny. W przypadku start-upu, nie możemy mówić o tego typu sytuacji. Start-up tworzymy z myślą o skalowaniu działalności i zwiększaniu zysków, często do ekstremalnych pułapów.

W przypadku sklepu zoologicznego, istnieje również możliwość zwiększenia obrotów i przychodów na przykład poprzez otwarcie nowego punktu sprzedaży, rozszerzenie asortymentu, a także rozpoczęcie sprzedaży online. Chociaż poniesiemy własne nakłady, to zysk może być wymierny i bez większego problemu samodzielnie będziemy mogli działać na rynku, bez konieczności poszukiwania inwestora. To właśnie ta niezależność jest największą zaletą dla wielu przedsiębiorców. To oni, samodzielnie lub w małym gronie, w przypadku spółek, podejmują decyzje mające wpływ na biznes.

Budowanie firmy w dużym uproszczeniu polega na rejestracji działalności, wyborze jej zakresu, złożeniu odpowiednich dokumentów fiskalnych, a następnie rozpoczęciu pracy. Możemy wszystko robić samodzielnie, często bez konieczności posiadania biura. Tak pracują fotografowie, copywriterzy i inni przedsiębiorcy. Zauważmy, że wybierając taką drogę, możemy zarabiać pieniądze możemy już w kilka dni po załatwieniu formalności.

W przypadku start-upu, proces jest dużo bardziej skomplikowany. Często nie zaczyna się od otwarcia firmy, a produkt lub jego prototyp tworzony jest po godzinach pracy jego twórców czy w weekendy. Wstrzymanie się z założeniem działalności to dodatkowe oszczędności, zwłaszcza gdy poszczególni założyciele projektu są gdzieś zatrudnieni. Po co generować koszty księgowe, gdy już i tak je ponosimy.

Autorka infografik, Anna Vital przedstawiła diagram, który obrazuje, jak wiele kroków należy zrobić, by stworzyć start-up, który przyniesie sukces:

 

Kilka etapów nakłada się na siebie, ale widać, że jest to proces dużo bardziej rozbudowany niż w przypadku otwierania firmy.

 

Dlaczego firma, a nie start-up?

To nie tak, że start-up to „złe i brzydkie dziecko” obecnego rynku, ale wiele z tych „dzieci” nie daje sobie rady z rzeczywistością. Trzeba mieć to na uwadze. Założenie firmy i prowadzenie jej w sposób nieskalowalny lub z założeniem, że skala nie przekroczy pewnego poziomu, daje nam poczucie bezpieczeństwa  biznesowego. Wiemy, czego możemy się spodziewać, a w chwilach wahania rynkowego możemy spokojnie przeczekać, szczególnie gdy zadbaliśmy o odpowiednie zabezpieczenie, czyli posiadamy środki na prowadzenie biznesu.

Pamiętajmy, że nie każda firma będzie mogła być start-upem. Utarło się (i jest to w dużej mierze prawdą), że start-upy kojarzą się z internetem i nowymi technologiami, rozwiązaniami, które w łatwy sposób można wypromować w mediach społecznościowych, które mogą pojawić się w wersji mobilnej, na przykład jako aplikacja. Dlatego też piekarnia lub zakład szewski nie będą kwalifikować się do kategorii start-upu (chyba że pracę piekarni połączymy z subskrypcyjnym modelem zamawiania i dostarczania pieczywa). Trzeba też dodać, że zakłada się, iż start-up przestaje  być start-upem, gdy jego twórcy wypłacą sobie wynagrodzenie przez trzy kolejne okresy rozliczeniowe.

Baza danych wysokiego ryzyka ChubbyBrain.com przeanalizowała trzydzieści dwa dobrze zapowiadające się start-upy, które okazały się fiaskiem. Powstała analiza, która pokazuje pięć głównych powodów, które mają wpływ na to, czy projekt upadnie. Są to:

  • niedocenianie i niesłuchanie klientów;
  • stworzenie produktu, który nie trafia w rynek;
  • niewłaściwy zespół i dobór pracowników;
  •  zły lub słaby marketing;
  •  brak pieniędzy na dalsze działania.

 

Jakby tego było mało, nawet osiemdziesiąt procent biznesów, które zaczynają jako start-upy przestaje istnieć do dwudziestu czterech miesięcy od rozpoczęcia działalności. Jedynie dwa procent odnosi sukces rynkowy, a reszta przeobraża się w zwykłe firmy, które przestają być start-upami. Generują one jednak na tyle wysokie zyski, by pomysłodawcy kontynuowali pracę i sprzedaż produktu lub usługi.

 

Którą drogę wybrać?

Przede wszystkim kierujmy się doświadczeniem i wiedzą. Decydujmy się na takie rozwiązania, które są nam znane i możemy wykorzystać w nich nasza wiedzę. Jeśli znamy się na pieczeniu ciast, to zacznijmy od stworzenia cukierni i zbierajmy zamówienia online. Na budowanie nowoczesnych rozwiązań przyjdzie czas, jeśli takie będzie zapotrzebowanie rynku. Jeżeli jednak mamy pomysł na coś nietypowego, a także posiadamy zasoby, na stworzenie prototypu, to dlaczego nie spróbować ze start-upem?

 

Do góry!

Polecane artykuły

04.12.2019

Pakiety Kurierskie dla ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam