Konkurencja – Twój wróg czy przyjaciel?

02.09.2016 AUTOR: Aleksandra Figiel

Na pierwszy rzut oka pytanie postawione w tytule wydaje się retoryczne, ale to tylko pozory. Ambitny właściciel firmy potrafi odpowiednio wykorzystać obecność konkurencji by podnieść standard świadczonych usług i lepiej docierać do klienta. Wszystko jest oczywiście kwestią odpowiedniego nastawienia.

Kwestia motywacji

Jeżeli na hasło „konkurencja” reagujemy zaciskaniem pięści, to musimy zmienić nasze podejście. Oczywiście nasz konkurent, jeżeli jest skuteczniejszy od nas, może doprowadzić do naszego zniknięcia z rynku, ale rywalizacja może przynieść także wiele korzyści. Przede wszystkim badanie rynku i działalności konkurencji przyda się szczególnie na początku, gdy dopiero wchodzimy na rynek. Właśnie na starcie popełnia się najwięcej błędów, ale wiele przydatnej wiedzy możemy z działań naszych rywali czerpać w późniejszych etapach działalności. Silna konkurencja, to brak stagnacji i ciągły rozwój.

Oczywiście jak zostało wspomniane wcześniej, to właśnie nasze nastawienie odgrywa tutaj największą rolę. Jeżeli działania konkurencji mają stymulować nas do rozwoju, to musimy podejść do tego z odpowiednią dozą motywacji. Nie możemy rozpaczać nad każdym sukcesem naszych rywali, ale potraktować je jak kolejne wyzwania. Skoro konkurentowi udało się wprowadzić innowacyjny produkt, to dlaczego mi miałoby się nie udać zrobić tego lepiej? Tak postawione pytanie plus pilna obserwacja sprawi, że będziemy dziękować za silną konkurencję.

Pomoc na starcie

Gdy potraktujemy rynek jak wielki poligon doświadczalny, to wiemy, jak ciężko jest być „zielonym”. Rozpoczynając działalność mamy niewiele know-how i często stosujemy metodę prób i błędów. Szukamy po omacku najlepszych rozwiązań, a generalnie wystarczy spojrzeć na konkurencję jak na starszego brata. Nasi rywale kiedyś musieli przejść taką samą ścieżkę jak my, gdy wchodzili na rynek, dlaczego więc nie skorzystać z ich wiedzy? Analizując jej działania możemy uniknąć wielu pułapek, które czekają na nowicjuszy. Problemem dla początkujących może być szczególnie trafienie w zapotrzebowanie klientów i przygotowanie atrakcyjnej oferty. Właśnie w tym miejscu także przyda się konkurent z sukcesami, od którego będziemy mogli zaczerpnąć inspiracji. Skrupulatna obserwacja sprawi, że będziemy mogli się nie tylko wzorować i przenosić na grunt naszej działalności sprawdzone i skuteczne rozwiązania, ale przede wszystkim znaleźć własne unikalne rozwiązania o wiele lepsze od konkurencji.

„Wyciśnij” jak najwięcej

Wiedzę od naszych rywali powinniśmy czerpać nie tylko wchodząc na rynek. Wyobraźmy sobie, że nasza firma ma już ugruntowaną pozycję na rynku, działa i ma się coraz lepiej. Planujemy wprowadzić nowy produkt, który niedawno został wprowadzony do oferty naszej konkurencji, ale wyraźnie widzimy, że nie znalazł on zainteresowania wśród klientów. Możemy w takim przypadku szybko i odpowiednio zareagować, albo zaniechać prac nad produktem, albo wprowadzić odpowiednie ulepszenia, które pozwolą nam uniknąć powielenia błędów konkurentów.

Stały monitoring konkurencji może być kluczem do naszego sukcesu. Obserwując naszych rywali jesteśmy w stanie wychwycić wiele uchybień, których same firmy nie są często w stanie wychwycić. Przyjmując pozycję obiektywnego obserwatora, a jednocześnie znając branżę możemy wyciągnąć odpowiednie wnioski.

Jak widzimy doza motywacji, a także zdrowe podejście do problemu konkurencji, może spowodować, że będziemy w stanie wiele skorzystać na silnej konkurencji. Wystarczy obserwować i wyciągać wnioski, dzięki czemu nie powielimy błędów, zaczerpniemy inspiracje oraz ulepszymy nasz produkt.

Czytaj również:

Trendy w mobile marketingu 2016

Do góry!

Polecane artykuły

11.09.2020

Ile trzeba zarabiać żeby dostać kredyt ...