Czym jest i jak powstało Medium.com?

24.08.2017 AUTOR: Radek Borzym

Strona Medium powstała w 2013 roku i jej założycielem jest były CEO Twittera Evan Williams. Strona udostępnia swoim użytkownikom narzędzia przeznaczone do tworzenia blogów, które hostingowane są potem na serwerach firmy.

Celem jaki przyświecał założycielowi było stworzenie „nowego miejsca w Internecie, gdzie ludzie komunikowaliby się za pomocą więcej niż 140 znaków”. Medium miało oferować czytelnikom krótkie historie, które sprawią, że ich dzień stanie się lepszy. Dom na nowej stronie miały znaleźć „manifesty, które zmienią świat”.

Osobom piszącym posty Medium miało oferować czytelników zainteresowanych przekazywanymi ideami, a czytelnikom dać dostęp do tekstów wysokiej jakości. Stąd też wywodzi się nazwa witryny. Medium ma w tym wypadku podkreślać rolę platformy jako pośrednika między autorami, a czytelnikami. To jakość idei ma decydować o sukcesie danego autora, a nie jego kompetencje. Williams wierzy, że dobrzy autorzy zawsze zdobędą popularność, a źli nigdy jej nie zyskają. Większość  tekstów zamieszczanych w Internecie jest płytka, dlatego też Medium powstało jako odtrutka na tę rzeczywistość. Publikowane na łamach portalu teksty mają być głębokie oraz angażować czytelnika emocjonalnie.

Początki

Przez pierwsze lata swego istnienia platforma Medium rosła dosyć powoli. Głównym celem, który  stawiał sobie jej twórca było zwiększenie długości czasu jaki pojedynczy czytelnik spędza na hostingowanych przez Medium blogach, a nie powiększenie liczby użytkowników, do czego dąży większość serwisów internetowych. Williams uważa samą liczbę odwiedzin za wskaźnik niemiarodajny, który nie pokazuje jakości zaangażowania czytelników.

Mimo tego, że oferta Medium skierowana jest głównie do blogerów, to witryna zatrudnia także profesjonalnych edytorów i dziennikarzy, którzy regularnie tworzą część materiałów. Internetowy magazyn „Matter” jest jednym z takich publikacji prowadzonych przez Medium.

Początkowo strona ukrywała, którzy autorzy są zatrudnieni przez nią, a którzy naprawdę są niezależnymi blogerami. Dzięki temu zabiegowi udało się jej zwiększyć swój zasięg oraz zainteresować nowych czytelników, ponieważ na stronie zawsze znajdowały się posty o wysokiej jakości. Z czasem jednak ta taktyka przestała się opłacać i część opłacanych autorów została zwolniona w 2015 roku.

 

Działając częściowo jak magazyn, częściowo jak blogosfera, Medium kierowane jest to różnorodnego grona osób. Strona nie posiada swojej grupy docelowej, wolno publikować na niej na różne tematy. Korzystanie z usług blogerów sprawia, że platforma nie musi przejmować się jakością ani tematyką publikowanych materiałów. Słabi autorzy w zamyśle nie znajdują czytelników, za to dobrzy promują platformę. Każdy autor na stronie traktowany powinien być jako oddzielna publikacja, a nie jako część trzymającej się kupy całości.

Co ciekawe, posty na Medium sortowane są według tematów, a nie autorów jak ma to miejsce w większości typowych stron hostingujących blogi. Jest tak, ponieważ czytelnik korzystający z Medium ma zdobywać nowe doświadczenia i poznawać nieznane sobie wcześniej idee. Czytanie pod rząd postów pochodzących od jednego tylko autora jest sprzeczne z zamysłem przyświecającym Evanowi Williamsowi, ponieważ utrudnia to odkrywanie nowych twórców oraz zapoznawania się z ciekawymi ideami.

Dalsze losy Medium.com

W 2016 roku Medium zostało zablokowane w Malezji ponieważ strona odmówiła ocenzurowana jednego artykułu zarzucającemu premierowi tego kraju przywłaszczenie publicznych pieniędzy. Strona została także zbanowana w Egipcie.

W maju 2017 roku Medium przyciągało 60 milionów użytkowników miesięcznie. Mimo tego model monetyzacji oparty na reklamach najwyraźniej nie działa w przypadku tej platformy, i na początku 2017 roku zmniejszyła ona liczbę swoich pracowników o jedną trzecią oraz zamknęła biura w Nowym Yorku iWaszyngtonie. Zwolnione były głównie osoby związane z prowadzeniem sprzedaży oraz biznesem. Aż do 2016 roku platforma nie sprzedawała powierzchni reklamowej i dopiero po 3 latach działalności zdecydowała się na ten sposób monetyzacji. Sposób, który mimo dużego grona odbiorców okazał się być niewypałem.

Poszukując nowego modelu zarabiania Medium wprowadziło częściowy model subskrypcji. Użytkownicy, którzy nie posiadają wykupionego członkostwa, które kosztuje 5 dolarów miesięcznie, nie mogą czytać artykułów premium. Pisane są one przez najlepszych autorów na platformie, którzy dostają taką samą zapłatę za każdy tekst, który stworzą. Początkowo 100% uzyskanych w ten sposób przychodów ma iść do kieszeni osób piszących teksty. Dzięki temu autorzy nie będą musieli pisać clickbajtowych artykułów, żeby móc zarobić.

Dodatkowym przywilejem jaki otrzymują płatni subskrybenci jest możliwość wypróbowania i komentowania nowych funkcji serwisu przed zwykłymi użytkownikami. Mogą oni także zakolejkować artykuły, które chcą przeczytać na później.  

Czas pokaże czy nowy model biznesowy okaże się być sukcesem, czy porażką, która sprawi, że czytelnicy odpłyną od serwisu i wybiorą inne portale. Tak czy inaczej Evan Williams z pewnością jest bardzo ciekawą osobistością i warto śledzić co w przyszłości uczyni ze swoim serwisem.

Do góry!

Polecane artykuły

21.09.2020

Jak reklamować w internecie swój sklep internetowy w dobie ...