Żyli długo i szczęśliwie…aż do rozwodu – o biznesie rozwodowym

02.06.2017 AUTOR: Urszula Poszumska

Jakiś czas temu pisałam o tym, jak funkcjonuje branża ślubna. To potężna machina do zarabiania pieniędzy. Okazuje się jednak, że nie tylko na początku wspólnej drogi życia można zarobić, ale także jej koniec generuje dla niektórych przedsiębiorców niemałe zyski. Biznes rozwodowy nie kręci się tak jak weselny, ale wraz ze wzrostem liczby rozwodów i ich większą akceptacją społeczną, zaczął się prężnie rozwijać. Są branże, które zarabiają bezpośrednio na rozwodach i inne, którym „dostaje się” niejako przy okazji.

Biznes rozwodowy

Na 4 małżeństwa przypada w Polsce 1 rozwód. Ich liczba od 2005 roku utrzymuje się na w miarę stałym poziomie 64-67 tysięcy rocznie. Kiedy decydujemy się na rozwód, po pierwsze szukamy prawnika. Ta grupa zawodowa na rozwodach zarabia najwięcej. Niektóre rozstania nie są łatwe – dochodzi do podziału majątku, decyzji o opiece nad dziećmi, czasem małżonkowie nie mogą dojść do zgody i rozprawy ciągną się nawet latami. W trudnych przypadkach potrzebny jest detektyw. Małżonek w trakcie rozwodu zlecający profesjonalistom śledzenie swojej byłej drugiej połówki, by zdobyć dowody na zdradę, to już dziś nie tylko scenariusz kolejnego odcinka Mody na Sukces, ale smutna rzeczywistość. Podczas przechodzenia przez rozpad pożycia małżeńskiego wiele osób potrzebuje pomocy terapeuty lub mediatora. Swoją ofertę do rozwodników kierują niejednokrotnie laboratoria badania ojcostwa. Mogą być przydatne, gdy rozstanie przebiega w naprawdę fatalnej atmosferze…

biznes rozwodowy
Około 10% rozwodników chce wyprawić imprezę rozwodową

Nie wszyscy jednak traktują rozwód jako traumatyczne przeżycie. Są ludzie uważający to za bardziej początek nowej, samotnej przygody niż koniec wspólnej drogi. Około 10 procent byłych małżonków deklaruje chęć wyprawienia tzw. imprezy rozwodowej. Pomysł narodził się w USA w 2006 roku. Pionierką była Shanna Moakler, była Miss USA, która rozwodziła się z perkusistą Blink-182, Travisem Bakerem. Wyprawiła z tej okazji huczną imprezę w Los Angeles. Trend podchwycono w całym kraju, popularność zdobył też w Japonii. W sumie aż dziw, że tyle czasu zajęło Amerykanom wpadnięcie na pomysł organizowania imprez z okazji rozwodu. To w końcu kraj, gdzie do małżeństw nie podchodzi się z jakimś szczególnym namaszczeniem, a społeczeństwo ma mentalność nieuznającą porażek. Rozwód jakby nie patrzeć, jest pewną formą niepowodzenia, a w tym kontekście impreza rozwodowa to sposób na jego oswojenie. Takie głośne oznajmienie sobie – oraz innym, w tym głównie byłemu małżonkowi – że w sumie nic się takiego nie stało. W Polsce imprezy rozwodowe zdarzają się zwłaszcza w dużych miastach. Są firmy specjalnie temu dedykowane Na takiej imprezie jest dużo alkoholu, tort, często gry i zabawy,  striptizerki czy chippendalsi oraz, na życzenie, akcje takie jak: topienie obrączek, darcie zdjęć byłego partnera, gra w rzutki z jego podobizną, zakopywanie w małej trumience pamiątek, palenie aktu ślubu…wyobraźnia nie zna granic. Agencja eventowa zajmująca się tylko rozwodami nie wydaje się w Polsce jakąś żyłą złota. Jeśli jednak mamy firmę organizującą imprezy, dom weselny czy klub, warto dopisać do naszej oferty imprezę rozwodową obok ślubów, chrzcin, komunii, wieczorów panieńskich, kawalerskich itd.

Każdy rozwód generuje nową parę singli. W skali roku to około 120 tysięcy osób, które – potocznie mówiąc – wracają na rynek. Raj dla profesji zajmujących się swataniem – portale i aplikacje randkowe, speed datingi, kluby singli itd. Osobom po rozwodzie często trudno wrócić do gry i znów kogoś spotkać. Zwłaszcza jeśli mają za sobą długi staż małżeński. Gdy mamy problem z podrywem, zawsze pozostaje opcja zgłoszenia się do tzw. seduction coach. Tak, istnieją ludzie, którzy zarabiają na doradzaniu w kwestii flirtowania i szukania partnera. Ocenę jakości tych rad pozostawię bez komentarza, ale najwidoczniej popyt jest, skoro ktoś się tym zajmuje. Niektórzy decydują się na radykalną zmianę po rozwodzie: bo uświadamiają sobie, że marnowali w nieudanym związku czas, bo chcą lepiej się prezentować, by poznać kogoś nowego, bo potrzebują bodźca, by poprawić nadwątloną porzuceniem samoocenę. Z pomocą przychodzą wtedy fryzjerzy, styliści, wizażyści albo autorzy tzw. metamorfoz, którzy kompleksowo zajmą się naszym wizerunkiem. Przydadzą się też dietetycy oraz trenerzy personalni, w przypadku, gdy ktoś postanawia zrzucić zbędne kilogramy, co jest po rozwodzie nader często obieranym kierunkiem zmian życiowych.

Biznes rozwodowy się bardzo dobrze rozwija.
Biznes rozwodowy się bardzo dobrze rozwija

Wzorując się na podobnych imprezach ślubnych, we Wrocławiu kilka razy odbyły się targi rozwodowe, gdzie swoją ofertę prezentują przedstawiciele wszystkich powyższych zawodów, się w części lub całości rozstaniami. Była też edycja warszawska. Szału frekwencyjnego jednak nie odnotowano. Pewnie większość woli jednak szukać tego typu rozwiązań w internecie, bo się na przykład wstydzi. Takiej kariery biznesowej jak ślub i wesele, rozwód nigdy nie zrobi. Bądź co bądź, po rozstaniu prawie zawsze pozostaje jakaś nutka żalu. Chociażby za tymi tysiącami wydanymi onegdaj na huczne weselisko…

Do góry!

Polecane artykuły

07.11.2019

Kontrolki – rzeczy, które musisz mierzyć ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam