5 szalonych pomysłów na startup, które okazały się sukcesem

13.10.2017 AUTOR: Radek Borzym

Chcesz założyć własny startup, ale brakuje Ci pomysłu na to czym powinieneś się zajmować? A może masz zbyt wiele pomysłów, ale ze wszystkich rezygnujesz, ponieważ wydają Ci się one być z kosmosu? Uważasz, że są pewne „budzące szacunek” dziedziny lub sposoby prowadzenia biznesu oraz takie, które są „niepoważne”? Może warto jednak jest porzucić nabyte uprzedzenia i przemyśleć jeszcze raz pomysł na startup, które wyrzuciliśmy do kosza ponieważ nie przystawały one do popularnych wyobrażeń o tym, czym szanowany przedsiębiorca powinien się zajmować?

Przyjrzyjmy się kilku niecodziennym pomysłom startupów, które nie tylko wypaliły, ale przyniosły swoim założycielom prawdziwy sukces.

Mam pomysł na startup – co dalej?

Firma kurierska zatrudniająca tylko osoby głuchonieme

W Mumbaju w 2010 roku powstała firma kurierska Mirakle Couriers Hires. Wyróżnia się ona tle innych przedsiębiorstw tego typu, tym że wszyscy pracujący w niej kurierzy nie słyszą, ani nie mówią. Prospołeczne zacięcie założycieli opłaciło się, ponieważ Mirakle Couriers Hires rozrosło się i pozyskało partnerstwo Amazonu.

Sprzedawanie pustego powietrza

Polska jest jednym z państw o najgorszym stopniu zanieczyszczenia powietrza na świecie. Jest jednak kraj, który w tym aspekcie radzi sobie gorzej od nas. Chiny. Ponad półtora miliona osób umiera w Państwie Środka co roku z powodu unoszącego się nad miastami smogu.

Kanadyjska firma Vitality zaczęła zasysać czyste powietrze z niezakażonych ludzką ręką części kraju i korkować je w butelki. Butelki sprzedaje za 24 dolary za sztukę. Pojedyncza sztuka zawiera w sobie osiem litrów powietrza co starcza na około 160 oddechów.

Pomysł na startup początkowo był żartem, ale szybko okazało się, że istnieje jednak zapotrzebowanie na czyste, nieskażone kanadyjskie powietrze. Obecnie sprzedaje się około 10 tysięcy butelek miesięcznie. Firma zamierza rozszerzyć swoją działalność do Indii, które są niemalże tak samo zanieczyszczone jak Chiny.

Ziemniaczana poczta

Osoba mieszkająca na terenie Stanów Zjednoczonych lub UK ma możliwość zamówienia specjalnego ziemniaka z napisaną mazakiem na powierzchni wiadomością o długości 140 znaków. Taki ziemniak kosztuje 10 dolarów. Poczta ziemniaczana wysyła zakupionego kartofla pod wskazany adres. Istnieją także inne, bardziej ekskluzywne ziemniaki, które kosztują 15 dolarów, ale za to znajduje się na nich zdjęcie.

Firma zarabia 25 tysięcy dolarów miesięcznie. Jej sukces był bardzo szybki. W przeciągu 3 miesięcy od założenia firmy w 2015 roku sprzedane zostało ponad 3 tysiące ziemniaków.

Studio uczące japońskiego bondage

Japonia posiada długie tradycje w sztuce artystycznego wiązania partnerów podczas sesji BDSM. W 2012 roku powstała początkowo darmowa szkoła ucząca tej trudnej sztuki. Jej założyciel szukał metody na poradzenie sobie z trapiącą go depresją. Z czasem jednak coraz więcej osób pragnęło uczyć się od senseia i hobby przerodziło się w dochodowy biznes jako startup. Tak powstało Shibari Dojo.

W przyszłości oferta ma wzbogacić się o kursy online oraz książki.

Makiety smartfonów

Niektórzy korzystają zbyt dużo ze swoich smartfonów, często ignorując dużą część otaczającej ich rzeczywistości. By pomóc w poradzeniu sobie z tym uzależnieniem powstał produkt NoPhone. Jest to replika IPhone’u z tą jedną różnicą, że nie posiada żadnej funkcjonalności. NoPhone to tylko plastikowa cegła przypominająca z wyglądu telefon.

Jeżeli wiemy, że musimy odzwyczaić się od korzystania ze smartfonu, ale potrzebujemy czuć coś w ręku, coby przypominało telefon i nasz uspokajało, to NoPhone nadaje się do tego celu znakomicie.

 

Oczywiście nie jest tak, że każdy szalony pomysł na biznes wypali. Ale warto jest oceniać swoje pomysły na biznes nie przez pryzmat popularnych wyobrażeń, ale poprzez racjonalną ocenę ich zalet i wad.

Do góry!

Polecane artykuły

22.09.2020

Comarch e-Sale, jako e-commerce na dobry ...