Marketing i Biznes E-commerce Koszyk przyjazny konsumentowi, czyli jakich błędów nie popełniać przy realizacji konwersji

Koszyk przyjazny konsumentowi, czyli jakich błędów nie popełniać przy realizacji konwersji

Koszyk przyjazny konsumentowi, czyli jakich błędów nie popełniać przy realizacji konwersji

Istotą funkcjonowania większości stron internetowych jest dążenie do maksymalizacji liczby odwiedzin, zapisanie się użytkowników do newslettera czy pobudzenie do interakcji – jednym słowem: konwersja. Najczęstszym jej przykładem jest jednak zakup dokonywany w sklepach internetowych. Tutaj kluczowy staje się koszyk zakupowy i to, żeby użytkownicy nie chcieli go porzucać. Co więc sprawia, że tak się dzieje?

Zbyt długi proces zakupowy

Przyzwyczajamy internautów do prostych interfejsów i rozwiązań online, a następnie „fundujemy” im skomplikowaną ścieżkę zakupu. Nic dziwnego, że przy kolejnym żmudnym kroku decydują się oni opuścić stronę, nie finalizując zainicjowanej akcji. Aby do tego nie dopuścić, należy zatroszczyć się o odwiedzających nasz sklep już na etapie projektowania całej drogi, jaką muszą przejść, by otrzymać pożądane produkty lub usługi. Przede wszystkim warto maksymalnie ją uprościć, m.in. w oparciu o wyliczenie orientacyjnego czasu potrzebnego do pełnej realizacji zamówienia. Współczesny internauta jest bowiem skłonny poświęcić maksimum kilka minut na zrobienie zakupów online.

Nasi specjaliści będą dynamicznie zarządzać ofertą Twojego sklepu na Ceneo, tak abyś znalazł się zawsze na wybranych pozycjach przy jak najniższym CPC za każdy produkt.

Kluczem do sukcesu jest pilnowanie stawki za przeklik oraz ceny każdego produktu osobno. Przy tak dynamicznie zmieniającym się asortymencie u Ciebie i u konkurencji, wykonanie tego manualnie jest niemożliwe, dlatego stworzyliśmy unikalne narzędzie ConveRISE.
Z nami Twoja oferta będzie:

Wyżej niż konkurencja za minimalną możliwą kwotę

Zawsze na kluczowych pozycjach

Zawsze opłacalna biznesowo

    Wymagana rejestracja

    Wybieramy produkt, umieszczamy go w koszyku, podajemy swoje dane, a następnie… musimy się jeszcze zarejestrować, bo tego wymaga system. Internauci jednak nie lubią, gdy coś im się narzuca – jeśli będą zadowoleni z zakupu, z pewnością chętnie sami staną się stałymi, zarejestrowanymi użytkownikami. Często, by zatrzymać odbiorcę, a przy tym zachęcić go do rejestracji w serwisie, wystarczy po prostu skorzystać z dodatkowych, sprawdzonych narzędzi sprzedażowych, jak np. zniżki dla zarejestrowanych czy newsletter z chwytliwymi okazjami.

    Ograniczone formy płatności

    Już na etapie projektowania standardowej ścieżki konwersji warto też umożliwić użytkownikom dogodny dla nich wybór formy płatności. Ograniczając się do jednej, w dodatku mało popularnej, lub honorując wyłącznie karty kredytowe, świadomie narażamy się na utratę części klientów.

    Nadmiar treści i obrazów

    Oko ludzkie ma ograniczoną zdolność przyswajania obrazów i treści. Niewskazana jest zatem przesada w ich kreowaniu. Internauta powinien skupić się na najważniejszych informacjach – wyróżnikach produktu, warunkach zakupu i opisie samej transakcji. Dodatkowe dane będą go tylko rozpraszać i oddalać od sfinalizowania zakupu.

    Zbyt wiele przekierowań

    Użytkownicy są ostrożni w odniesieniu do sieciowych aktywności, w ramach których muszą podać nie tylko dane osobiste, ale również szczegóły płatności. Ich decyzje zakupowe muszą więc iść w parze z pewnością, że przekazane przy tej okazji informacje nie trafią w niepowołane ręce. Ich czujność budzi np. nadmiar przekierowań na zewnętrzne, nieznane im strony. Warto w związku z tym uprzedzić kupującego o tym, gdzie i dlaczego zostanie przeniesiony – w przeciwnym razie może bowiem porzucić koszyk na każdym etapie transakcji.

    Błędy, błędy…

    I wreszcie klasyka, która niestety wymaga stałego przypominania. Przed przekazaniem potencjalnym klientom informacji o możliwościach zakupu, należy sprawdzić, czy na pewno da się go poprawnie sfinalizować we wszystkich wyszukiwarkach i popularnych urządzeniach (zwłaszcza w wersji mobilnej). Użytkownicy nie będą czekać – jeśli w którymś momencie pojawi się nieproszony błąd 404, zrezygnują z zakupu. Wówczas wysiłek, zmierzający do maksymalizacji konwersji, nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.

    Autor: Filip Kaźmierczak – analityk internetowy „EACTIVE wiemy jak”. Posiada 4 lata doświadczenia w zakresie Google AdWords, Google Analytics oraz maksymalizacji konwersji. Odpowiada za jak najlepsze wyniki kluczowych klientów firmy.

    Czytaj również:

    Estymacja startu startupu – jak zacząć prowadzić biznes w modelu saas?

     

    Podziel się

    Zostaw komentarz

    Najnowsze

    Powered by: unstudio.pl