Marketing i Biznes Cyberbezpieczeństwo Firmy już płacą abonament ukrytych kosztów cyberataków

Firmy już płacą abonament ukrytych kosztów cyberataków

Cyberataki kosztują przedsiębiorstwa miliony – nie tylko w postaci strat finansowych, ale też utraty reputacji i zaufania klientów. Nowe dane pokazują, że większość firm nadal przecenia swoje zabezpieczenia, działając reaktywnie zamiast proaktywnie. I choć inwestycje w technologię rosną, rośnie też liczba incydentów bezpieczeństwa – szczególnie w obszarze aplikacji mobilnych.

Firmy już płacą abonament ukrytych kosztów cyberataków

Prowadzisz firmę? Ucz się od najlepszych w branży i wyjedź w gronie innych przedsiębiorców na Founders Camp

Wypełnij niezobowiązujący formularz już teraz

Złudne poczucie bezpieczeństwa

Koszty incydentów związanych z naruszeniem bezpieczeństwa aplikacji sięgają milionów dolarów – wynika z badania Enterprise Strategy Group. Choć aż 62% firm doświadczyło w ubiegłym roku naruszeń bezpieczeństwa, 93% organizacji deklaruje pełne zaufanie do własnych zabezpieczeń.

Ta rozbieżność między przekonaniem a rzeczywistością stanowi jedno z największych zagrożeń współczesnego rynku. Nadmierna pewność siebie sprawia, że wiele firm rezygnuje z inwestowania w dodatkowe mechanizmy ochronne, uważając, że „to ich nie dotyczy”.

Jak zauważa Paweł Kulpa, Cybersecurity Architect z firmy Safesqr:
– Wiele organizacji ma przekonanie, że incydent nigdy ich nie dotknie. W związku z tym działają w modelu reaktywnym – reagują dopiero po incydencie. To klasyczny błąd, który zwiększa koszty i naraża na wiele ryzyk, w tym utratę reputacji. Budowanie proaktywnej kultury bezpieczeństwa w przedsiębiorstwach jest dziś absolutnym priorytetem.

Funkcjonowanie pod presją czasu

Raport pokazuje też presję, pod jaką pracują zespoły odpowiedzialne za oprogramowanie i aplikacje. Ponad 74% ankietowanych przyznało, że są naciskani, by skrócić czas wprowadzania produktów na rynek. Problem w tym, że szybciej często znaczy mniej bezpiecznie – 71% firm wskazało, że przyspieszone procesy miały negatywny wpływ na bezpieczeństwo aplikacji mobilnych.

Dodatkowo:

  • 52% firm doświadczyło ataku złośliwego oprogramowania,

  • 45% – naruszenia lub wycieku danych,

  • 37% – nieautoryzowanego dostępu do danych,

  • 37% – kradzieży danych uwierzytelniających.

Te liczby pokazują skalę problemu – cyberzagrożenia przeniosły się z serwerowni do aplikacji mobilnych, które stają się dziś głównym celem przestępców.

Braki w proaktywnych zabezpieczeniach

Pozytywną informacją jest to, że większość organizacji korzysta z podstawowych metod ochrony – m.in.

  • szyfrowania danych (69%),

  • testów bezpieczeństwa (63%),

  • monitorowania zagrożeń (59%).

Jednak dane z raportu wskazują na ogromne luki w zabezpieczeniach proaktywnych.

  • Prawie 70% firm nie stosuje zaciemniania kodu (code obfuscation),

  • 60% nie wdrożyło systemu RASP (Runtime Application Self-Protection).

To oznacza, że aplikacje są łatwiejsze do analizy i ataku, a cyberprzestępcy mogą wykorzystać te słabości do kradzieży danych czy modyfikacji oprogramowania. Co gorsza, 4 na 10 firm polega wyłącznie na własnych mechanizmach zabezpieczeń lub rozwiązaniach systemowych – co w przypadku nowoczesnych ataków jest dalece niewystarczające.

Ukryty rachunek za cyberincydenty

Incydenty bezpieczeństwa nie kończą się na jednorazowym koszcie naprawy systemu. To ciągły „abonament” ukrytych kosztów, który firmy płacą nieświadomie.

Z badania wynika, że wśród firm, które padły ofiarą ataku:

  • 54% doświadczyło przestojów aplikacji,

  • 48% – wycieków danych,

  • 41% – utraty zaufania klientów.

Co więcej, dla 85% organizacji dopiero incydent staje się impulsem do inwestowania w zabezpieczenia.

  • 58% zaczęło działać dopiero po naruszeniu,

  • 47% z powodu wymagań klientów lub partnerów biznesowych,

  • 30% po negatywnych wynikach testów penetracyjnych lub audytów.

To reakcja spóźniona – a więc kosztowna.

Proaktywne podejście to jedyna droga

– Obecnie firmy deweloperskie często znajdują się pod ogromną presją, aby tworzyć rozbudowane, wielofunkcyjne aplikacje mobilne dostępne z każdego urządzenia. Niestety, ta dynamika rozwoju sprawia, że w projektowaniu aplikacji pomija się aspekty bezpieczeństwa traktując je jako zbędne spowolnienie procesu. Takie podejście sprzyja pojawianiu się luk w zabezpieczeniach, które coraz chętniej wykorzystują cyberprzestępcy – tłumaczy Paweł Kulpa i dodaje:

– Z perspektywy cyberbezpieczeństwa kluczowe jest, aby działy bezpieczeństwa nie działały reaktywnie, lecz wdrażały proaktywne strategie ochrony – od ciągłego testowania i monitorowania aplikacji, po wykorzystanie zaawansowanych narzędzi analizy ryzyka. Dodatkowo należy dbać o to, aby aspekty bezpieczeństwa aplikacji były uwzględniane na jak najwcześniejszym etapie projektowania. Tylko takie podejście pozwala skutecznie wyprzedzać zagrożenia i minimalizować ryzyko ataków, a także ograniczyć koszty związane z przebudowywaniem aplikacji w celu wdrożenia mechanizmów bezpieczeństwa.

Świadomość rośnie, ale za wolno

Badanie Enterprise Strategy Group objęło 315 średnich i dużych przedsiębiorstw z całego świata, w tym zespoły zajmujące się oprogramowaniem, aplikacjami oraz bezpieczeństwem IT. Wnioski są wyraźne: świadomość ryzyka rośnie, ale zbyt wolno, a reaktywne podejście nadal dominuje nad proaktywnym.

W erze cyfrowej transformacji, gdzie aplikacje mobilne stają się kluczowym kanałem kontaktu z użytkownikiem, organizacje muszą traktować bezpieczeństwo nie jako koszt, lecz jako inwestycję w konkurencyjność i zaufanie klientów. Tylko wtedy przestaną płacić „abonament” ukrytych kosztów cyberataków.

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl