Wywiad z Marcinem Woźniakiem (knowledgehub.pl) – seria kogo szukam?

23.08.2016 AUTORZY: Marcin Woźniak, Michał Bąk,

Ile w chwili obecnej posiadacie inwestycji? Czy w najbliższym czasie macie w planach kolejne?

Obecnie KnowledgeHub wspiera 23 spółki, działające głównie w obszarze digital marketingu. Są wśród nich projekty związane z niemal każdą gałęzią online, choć nasze zainteresowanie kierujemy również coraz bardziej na marketing offline.

Z punktu widzenia inwestycyjnego, cały czas szukamy nowych możliwości i przyglądamy się różnym branżom. Obecnie, wraz z uruchomieniem subfunduszu AgriTech Hub, interesują nas również projekty związane ze zdrowym stylem życia, healthy food, rolnictwem czy szeroko pojętą branża agrotech.

Bacznie obserwujemy także firmy z branży takich jak biotechnologia czy medycyna. Widzimy potencjał np. w łączeniu medycyny z IT. Powstają w ten sposób różnego rodzaju czujniki, które mogą przyczynić się do poprawienia jakości i kontroli zdrowia Polaków. To projekty również niezwykle perspektywiczne.

„Zacięcie” do inwestowania, czy mówiąc ogólniej – zmysł przedsiębiorczości – towarzyszył mi od najmłodszych lat. Pierwszą inwestycję, jeszcze „nieprofesjonalną”, zrealizowałem w czasach szkoły średniej.

Ile lat temu, podjąłeś się pierwszej inwestycji i czym było to podyktowane? Jakie motywy inwestowania w młode przedsięwzięcia kierują Tobą dziś?

„Zacięcie” do inwestowania, czy mówiąc ogólniej – zmysł przedsiębiorczości – towarzyszył mi od najmłodszych lat. Pierwszą inwestycję, jeszcze „nieprofesjonalną”, zrealizowałem w czasach szkoły średniej. Pochodzę z rodziny sadowniczej – prace, zadania, narzędzia i innowacje związane z tym obszarem biznesu – były mi znane od dziecka. Z obserwacji potrzeb sadowników zrodził się mój pierwszy pomysł na produkcję dozowników do rozprowadzania kleratu (substancji trującej na myszy). Początkowo zajmowałem się tą produkcją samodzielnie, z czasem pracę tę zleciłem innej osobie, aby aktywniej zaangażować się w sprzedaż i działania marketingowe dla tego „produktu”.

Jeśli mówimy natomiast o pierwszych profesjonalnych inwestycjach to te podjąłem w czasach studenckich. Koniec lat 90’ był początkiem mojej fascynacji Internetem i możliwościami, jakie dawało to ‘okno na świat’. Komunikacja, którą mogłeś wtedy prowadzić z osobami przebywającymi po drugiej stronie oceanu – to było, jak spełnienie nierealnych marzeń. W Internecie tkwił ogromny potencjał, który chciałem dokładnie zbadać i wykorzystać. Tak zrodził się pomysł na założenie, wspólnie z kolegą ze studiów, agencji interaktywnej (wówczas spółki cywilnej).

Jeśli pytasz o motywy inwestycji, to jednym z najważniejszych, który nie zmienił się w moim przypadku od lat, jest chęć pomnażania inwestowanych środków. Mówię tu o dążeniu do uzyskiwania ponadrynkowych zwrotów z inwestycji, obarczonych przy tym wyższym ryzykiem. Myślę, że chęć pomnażania środków, wchodzenie w ryzykowne, ale gwarantujące wysoką stopę zwrotu projekty – to wszystko tkwi w mojej naturze. Jeśli dodamy do tego inwestycje w obszarze marketingu on-line, który od zawsze mnie fascynował, połączone z poznawaniem nowych osób z naprawdę dobrymi pomysłami na biznes – wszystko to tworzy środowisko, którego po prostu chcę być częścią.

W branży nowych technologii i marketingu, kolejne obszary do zagospodarowania pojawiają się bardzo szybko – ten sektor rozwija się niezwykle dynamicznie.

Biorąc pod uwagę Wasze portfolio projektów i inwestycji można zauważyć, że z jednej strony inwestujecie w startupy saasowe jak catvertiser, z drugiej strony agencje marketingowe jak choćby click community, aż po firmy zupełnie nie internetowe jak Take a fruit. Z czego to wynika?

Naszym celem, jako KnowledgeHub, było pokrycie całej mapy digitalowego ekosystemu własnymi projektami, w niemal każdym obszarze. Dziś mogę powiedzieć, że ten plan udało się zrealizować, a nawet dodać do niego kilka interesujących projektów z obszaru offline (Taka a Fruit, DESEO). Oczywiście na tym nie koniec – teraz skupiamy się  na rozwijaniu synergii między poszczególnymi spółkami Hubu.

W branży nowych technologii i marketingu, kolejne obszary do zagospodarowania pojawiają się bardzo szybko – ten sektor rozwija się niezwykle dynamicznie. Cały czas prowadzimy rozmowy z różnymi start-up’ami, związanymi z digital marketingiem i big data. Staramy się jednak wychodzić również poza te branże i szukać interesujących pomysłów, które dają możliwość przeskalowania ponadregionalnego – zależy nam na firmach, mających potencjał na dynamiczny wzrost globalny.

Będąc na stronie KnowlageHub można zauważyć, że macie inny fundusz mianowicie AgriTechHUB. Bardzo ciekawy i bardzo niespotykany jak na Polskę fundusz inwestycyjny. Jakie są plany tego funduszu, czy ogłosicie jakąś ciekawą inwestycję w ramach tego funduszu w ciekawą spółkę rolną?

Jak widzisz z naszymi planami inwestycyjnymi coraz bardziej wychodzimy ze świata internetowego do realu. Z czego to wynika? Przede wszystkim z obserwacji tego, co obecnie dzieje się w rolnictwie. Sektor ten dzięki innowacjom może stać się w najbliższym czasie głównym kołem zamachowym polskiej gospodarki. My jako AgriTech Hub – pierwszy polski Fundusz Venture Capital w całości dedykowany branży agrotech – chcemy brać udział w rozwoju nowoczesnych technologii dla rolnictwa.

Naszym celem jest komercjalizacja najbardziej perspektywicznych projektów B+R w fazie Proof of Concept (PoC) i Proof of Principle (PoP). Inwestujemy w nowoczesne rozwiązania w obszarze nowych technologii dla sektora rolno-spożywczego w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu. Naszą misją jest wspieranie innowacji, mających zastosowanie na etapie uprawy, produkcji i dystrybucji, aż po klienta końcowego. Szczególnie interesuje nas segment Smart Fields i Healthy Foods z wykorzystaniem technologii ICT.

Chodź od oficjalnego startu funduszu minęło dosłownie kilka miesięcy, AgriTech Hub już rozpoczął współpracę z najlepszymi ośrodkami naukowo-badawczymi, instytucjami i partnerami. Od początku powstania funduszu, merytorycznie – zwłaszcza w procesie akceleracji projektów – wspiera nas MIT Enterprise Forum Poland. Jest to podmiot będący członkiem ogólnoświatowej sieci MIT Enterprise Forum (MITEF), zrzeszonej pod egidą Massachusetts Institute of Technology (MIT). Celem organizacji jest mentoring oraz edukacja przedsiębiorczych naukowców w zakresie komercjalizacji wyników ich badań, a także pomoc w łączeniu i współpracy z doświadczonymi przedsiębiorcami oraz otoczeniem biznesowym.

Plany AgriTech Hub związane są oczywiście z komercjalizacją projektów. W tej chwili przyglądamy się z uwagę kilku perspektywicznym przedsięwzięciom, więc pierwsza inwestycja funduszu jest już coraz bliżej.

Doświadczenie zawodowe procentuje zawsze, w każdej dziedzinie. Żeby dzielić się wiedzą z innymi trzeba najpierw przez kilka czy kilkanaście lat ją zdobywać, ucząc się od innych, wyciągać wnioski z trudnych sytuacji, wypracowanych rozwiązań, strategii działań. Nie inaczej jest w biznesie (…)

Czy bogate doświadczenie zawodowe, budowa potęgi ARBO i inne sukcesy przed powstaniem funduszu, pomagają w chwili obecnej dawać wiedzę dla spółek, w które inwestujesz?

Doświadczenie zawodowe procentuje zawsze, w każdej dziedzinie. Żeby dzielić się wiedzą z innymi trzeba najpierw przez kilka czy kilkanaście lat ją zdobywać, ucząc się od innych, wyciągać wnioski z trudnych sytuacji, wypracowanych rozwiązań, strategii działań. Nie inaczej jest w biznesie, szczególnie jeśli działamy w tak niezwykle dynamicznej i szybko zmieniającej się branży, jaką jest digital marketing. Inwestor powinien oczywiście dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem, podpowiadać czy nadawać kierunek zmianom, ale jednocześnie zostawiać swobodę działania menedżerom spółek.  To funkcja oparta na zaufaniu.

Jaką metodologią dobieracie firmy, w które inwestujecie? Czy sami zajmujecie się researchem Internetu, czy może liczycie na inbound, czyli wszystko co do Was wpadnie?

Cały czas aktywnie poszukujemy nowych projektów, śledząc Internet, biorąc udział w spotkaniach start up’owych w roli mentorów, konferencjach branżowych, spotkaniach biznesowych  i in. Każdego dnia otrzymujemy również wiele zgłoszeń za pośrednictwem naszej strony internetowej.

Oczywiście każdy projekt, który przejdzie wstępny etap weryfikacji, poddajemy dokładnej analizie. Pomysł to jedno – dla nas o wiele większe znaczenie ma człowiek, który za nim stoi. Kapitał ludzki jest podstawowym parametrem inwestycyjnym. Model biznesowy może ewoluować, jest to koncepcja, z którą zapoznajemy się jako fundusz na samym początku. Tę koncepcję możemy challengować i doprecyzowywać, np. w oparciu o badania rynkowe czy zachowania klientów po wprowadzeniu produktu. Jednak podstawą jest osoba, która musi czuć rynek i rozumieć produkt.

Kiedy narodził się pomysł na założenie funduszu inwestycyjnego?

Jak wspominałem, inwestowanie i pomnażanie kapitału to plan, który realizowałem od dawna, jeszcze zanim oficjalnie zaczął funkcjonować pod nazwą „Fundusz Inwestycyjny”. Ryzyko i innowacje to dla mnie połączenie idealne. To świat, w którym doskonale się odnajduję.

 

Czytaj również:

Wywiad z Krzysztofem Dębowskim – seria kogo szukam?

Wywiad z Tomaszem Łaseckim. Seria – kogo szukam?

Do góry!

Polecane artykuły

06.11.2019

Diamenty mają nieskończone możliwości – ale mogą robić tylko jedną ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam