Lista prawnych błędów najczęściej popełnianych przez startup-y

document-428334_1280

Statystyki są bezwzględne, a jednocześnie jednoznaczne: mniej więcej 70% nowych firm nie przetrwa pierwszych dwóch lat działalności. Najczęstszymi powodami niepowodzenia są: niedostateczny kapitał, skomplikowane (z punktu widzenia przedsiębiorcy) przepisy podatkowe, a także wysokie pozapłacowe koszty pracy. Bariera dwóch lat jest bardzo wyraźna przede wszystkim w przypadku jednoosobowych działalności gospodarczych, które po 24 miesiącach przestają korzystać z ulgi preferencyjnych składek ZUS.

Bezwzględność statystyk jest jeszcze większa, gdy mowa o startupach. Szacuje się, że aż 9 na 10 firm stawiających na innowacyjność okazuje się przedsiębiorczą porażką. Czynników może być jak zawsze wiele: brak popytu, kosztowna bariera wejścia na rynek, problemy z płynnością finansową czy problemy prawno-organizacyjne.

Mając świadomość istniejących barier i potrzeb branży startupowej ważne jest inwestowanie w edukację, która może dostarczyć narzędzi, informacji i wskazówek, a tym samym zminimalizować ewentualne niepowodzenia.

Poniżej subiektywna lista prawnych błędów najczęściej popełnianych przez startup-y.

REKLAMA  

Wybór niewłaściwej struktury firmy

Jeszcze zanim firma zacznie fizycznie funkcjonować w rejestrach, podstawową sprawą na etapie planowania modelu biznesowego jest wybór sposobu prowadzenia działalności. W Polsce można zdecydować się na prowadzenie biznesu w formie jednoosobowej działalności gospodarczej lub spółki cywilnej, a także wybierać spośród szeregu form spółek kapitałowych. Rodzaj struktury firmy, która zostanie wybrana powinna być oparta np.: o liczbę osób tworzących firmę, oczekiwane przychody i planowane sposoby jej finansowania ora zarządzania. W zależności od oczekiwanego modelu działania, niektóre formy sprawdzają się lepiej niż inne, więc ważne jest, aby myśleć o tym, w którą stronę biznes może się rozwinąć w przyszłości. Dla przykładu, rejestracja jako jednoosobowa działalność jest niezwykle prosta, szybka i nie wymaga praktycznie żadnych nakładów finansowych. Jednakże założyciel JDG odpowiada za jej zobowiązania całym swoim majątkiem i będzie ponosić odpowiedzialność za wszelkie potencjalne długi firmy. Potencjalnie jednoosobowa działalność może też być mniej atrakcyjnym partnerem dla klientów i oczywiście inwestorów.

Tzw. „Handshake Deals” i Umowy ustne

Startupy często popełniają błąd, opierając się na ustnych ustaleniach i słownych obietnicach, Niestety, wiara w to, że istnieje silny związek między partnerami biznesowymi, z którymi pracują (lub chcą pracować) i że istnieje pewna doza zaufania, na której mogą polegać, może mieć zgubne i często nieodwracalne konsekwencje.

Chociaż umowa ustna może być prawnie wiążąca, takie podejście jest zwykle obarczone trudnościami, ponieważ gdy wystąpi problem, wspomnienia każdej ze stron co do warunków mogą się znacznie różnić. Dodatkowo, podczas pracy na innowacyjnych projektach i tajemnica przedsiębiorstwa oraz obowiązek zachowania poufności jest tak naprawdę sprawą podstawową i kluczową. Jeśli warunki umowy między stronami są niejasne, z prawnego punktu widzenia egzekwowanie takich umów i zawartych ustaleń okazuje się bardzo trudne lub prawie niemożliwe. Dlatego też jedną z podstawowych umów, (zdecydowanie nie zawieranych w formie ustnej) powinny być umowy o poufności (non-disclosure agreement – NDA lub confidential disclosure agreement – CDA). Oczywistym jest, że kooperując ze sobą firmy muszą zrozumieć wykorzystywane u siebie rozwiązania i procesy dla dalszego rozwoju biznesu, ale zabezpieczenie się na wypadek nieuczciwych działań bezwzględnie musi mieć formę pisemną.

Znaki towarowe i ochrona patentowa

Pierwszym krokiem do tego, aby ustrzec swój pomysł przed kradzieżą jest zasada – myśleć globalnie, działać lokalnie.

Rejestracja znaku towarowego jest jednym z tych kroków, który zdecydowanie nie powinien być pomijany. Chroniąc nazwę firmy, znak graficzny produktu lub usługi, należy zadbać, aby nikt inny nie mógł używać słów/oznaczeń stanowiących logotyp, czy też znak towarowy słowny lub słowno-graficzny. Jeśli nie uda się zapewnić takiej ochrony, każdy może zacząć korzystać z renomy firmy podszywając się pod działający już startup, a w niektórych, skrajnych przypadkach może nawet dojść do sytuacji, w której to oryginalna firma otrzyma żądanie zaprzestania używania tego, co sama stworzyła. Na szczęście proces rejestracji znaku towarowego nie wymaga od właścicieli podjęcia skomplikowanych kroków i zostanie uznany przez Urząd Patentowy jeżeli posiada tzw. „zdolność odróżniającą” oraz spełnia kilka innych warunków.

Patent natomiast to prawo do wyłącznego korzystania (czas trwania patentu wynosi 20 lat – po tym okresie ochrona nieodwołalnie wygasa) z wynalazku, w sposób zarobkowy na terytorium danego państwa lub kilku państw, przyznane przez kompetentny organ krajowy, regionalny lub międzynarodowy. Podstawowe warunki, które musi spełniać wynalazek ubiegający się o patent:

  1. nowości – nie może być ujawniony do wiadomości publicznej (np. poprzez publikację, wystąpienie) przed datą zgłoszenia do ochrony w urzędzie patentowym
  2. nieoczywistości – nie jest oczywisty dla znawcy danej dziedziny,
  3. możliwości przemysłowego zastosowania – może być wytwarzany (produkt) lub realizowany (proces) w sposób powtarzalny.

Ponieważ patenty krajowe ograniczone są do granic państw, należy dobrze zaplanować strategię działania i budżet. Warto, aby właściciele startupów na początku  postanowili, które kraje mają być docelowymi rynkami zbytu, dlatego że proces weryfikacji zgłoszenia patentowego jest skomplikowany, czasochłonny i kosztowny, ale po pomyślnej rejestracji uprawniony może cieszyć się z ochrony przez najbliższe 20 lat.

Umowy z pracownikami / zleceniobiorcami

Często startup jest bardziej skoncentrowany na samym znalezieniu odpowiednich pracowników, niż na przestrzeganiu właściwych procedur. Zatrudnianie wykwalifikowanych programistów lub dobrego growhackera stanowi często kluczowy elementem sukcesu. Z prawnego punktu widzenia równie ważne jest jednak właściwe skonstruowanie umów, wpisanie odpowiednich klauzul i zasad, które zabezpieczają interes startupu. Chociaż są często mniej rozległe niż umowy typu founders agreements lub investment agreements (niezbędne do np. venture capital), umowy z pracownikami, zlecenia i inne kontrakty B2B bezwzględnie powinny zawierać sformułowania dotyczące poufności, praw autorskich, zasad dotyczących działań konkurencyjnych itp.

Podobne zasady tyczą się umów zawieranych z agencjami marketingowymi, kancelariami prawnymi oraz firmami tworzącymi stronę www lub samą aplikację dla startupu. W zależności od modelu biznesowego i ilości informacji udzielanych zewnętrznym firmom warto również (poza samą umową) podpisać dodatkowe NDA i to najczęściej jeszcze przed podpisaniem umowy właściwej, jako że negocjacje jej zapisów mogą już być związane z ujawnieniem pewnych danych wrażliwych.

Weź udział!

facebook-event-5

Angażowanie specjalistów dopiero powstaje problem

Zdecydowanie największym (lub po prostu najczęstszym) błędem staje się korzystanie ze wsparcia prawnego dopiero, gdy jest już za późno. Parafrazując lekarskie powiedzenie „lepiej zapobiegać niż leczyć” – korzystanie z pomocy adwokata lub radcy prawnego zawczasu jest po prostu bezpieczne i paradoksalnie tańsze, niż w przypadku zaistnienia sporu. Dobra kancelaria dla startup’ów sporządzi nie tylko wszystkie najważniejsze umowy (takie jak umowa spółki, umowa inwestycyjna, NDA, NCA), ale również takie dotyczące sprzedaży usług elektronicznych, transferu nowych technologii, serwisów internetowych, oprogramowania i praw autorskich, zabezpieczy własność intelektualną oraz pomoże przeprowadzić proces inwestycyjny ochraniając interesy startupu.

Piotr Tarnowski

Business Development Manager, KPRF Law Office

Strona www

Czytaj również:

Marketingowe myślenie w startupie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wiedza dla marketerów i przedsiębiorców za free!

email marketing powered by FreshMail